Reklama

Polska będzie miała nowy rodzaj wojsk. Władysław Kosiniak-Kamysz: Na ich czele stanie płk lek. Mariusz Kiszka

Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował na terenie 6. Brygady Powietrznodesantowej w Krakowie o powołaniu Dowództwa Wojsk Medycznych. Dowódcą komponentu został płk lek. Mariusz Kiszka.
Płk lek. Mariusz Kiszka podczas uroczystości powołania Dowództwa Wojsk Medycznych

Płk lek. Mariusz Kiszka podczas uroczystości powołania Dowództwa Wojsk Medycznych

Foto: PAP/Łukasz Gągulski

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie nowe wojska zostaną powołane w strukturach polskiej armii?
  • Kto obejmie dowodzenie nad nowo utworzonym Dowództwem Wojsk Medycznych?
  • Jakie były dotychczasowe funkcje nowego dowódcy, płk. lek. Mariusza Kiszki?
  • Co stanowi cel utworzenia Dowództwa Wojsk Medycznych?

– Po to powołujemy dziś w Krakowie Dowództwo Wojsk Medycznych, po to powołujemy Wojska Medyczne (...), żebyśmy mieli możliwość rozwoju całej medycyny pola walki, możliwość rozwoju naszego personelu, zarówno żołnierzy, jak i cywilów pracujących w szpitalach, w przychodniach, którzy będą nam pomocni, będą tej pomocy udzielać nie tylko w momencie zagrożenia – mówił Kosiniak-Kamysz.

Według ministra umiejscowienie Dowództwa Wojsk Medycznych w Krakowie, na terenie 6 Brygady Powietrzno-Desantowej nie jest przypadkowe i wiąże się z obecnością w tym mieście kilku ważnych jednostek, jak wojska specjalne wraz z ich dowództwem, a także ogromną bazą medyczną, w skład której wchodzi m.in. 5 Wojskowy Szpital Kliniczny z Polikliniką oraz uczelnie medyczne.

Kosiniak-Kamysz wymienił główne kierunki funkcjonowania Wojsk Medycznych. – Budowanie odpowiedniego zabezpieczenia medycznego, podział na regiony, które odpowiadają administracyjnemu podziałowi Polski, odtworzenie Wojskowej Uczelni Medycznej w Łodzi, współpraca z sektorem cywilnym, z tą częścią cywilnej ochrony zdrowia, podnoszenie swoich umiejętności, kwalifikacji, konsolidacja działań – wyliczał.

Reklama
Reklama

– Wojska medyczne muszą być gotowe do rozwinięcia swojej zdolności również, a chciałoby się powiedzieć, że zawsze, tylko i przede wszystkim w czasach pokoju, ale najważniejsze jest dobre przygotowanie na czas kryzysu, na czas bezpośredniego zagrożenia, na czas walki. Po to powołujemy dzisiaj wojska medyczne – dodał szef MON. Uzasadniał, że w momencie sytuacji bezpośredniego zagrożenia, nikt dobrego chirurga nie wyśle na pierwszą linię frontu, bo tam przydatność jest mniejsza niż na sali operacyjnej, w której będzie ratował życie i zdrowie swoich kolegów

Kim jest płk lek. Mariusz Kiszka?

Ogłaszając nazwisko dowódcy nowego komponentu Władysław Kosiniak-Kamysz w następujący sposób przedstawił płk. Kiszkę: „Lekarz, żołnierz Wojska Polskiego. Rok temu poznaliśmy się z panem pułkownikiem podczas powodzi. Organizował on w trybie pilnym zabezpieczenie medyczne dla szpitala w Nysie”. – Dzisiaj przed panem pułkownikiem wielkie wyzwanie – mówił szef MON. 

Czytaj więcej

Wojska medyczne jeszcze nie teraz. „W resorcie obrony narodowej trwają prace"

Płk lek. Mariusz Kiszka dotąd był zastępcą komendanta ds. medycznych 4. Wojskowego Szpitala Klinicznego z Polikliniką we Wrocławiu.

To właśnie płk lek. Mariusz Kiszka będzie odpowiedzialny za formułowanie nowego komponentu wojskowego oraz – jak mówił szef MON – „za strategię i działania na rzecz bezpieczeństwa Polski, powiązanego ze współpracą pomiędzy sektorem cywilnym, a Wojskową Służbą Zdrowia”.

Tomczyk: Dotąd medycyna pola walki była rozproszona. Dziś nastąpi unifikacja

Wcześniej powołanie Dowództwa Wojsk Medycznych zapowiadał w porannej rozmowie w Radiu Zet wiceszef MON Cezary Tomczyk. – W Polsce do tej pory nie było wojsk medycznych, nie było takich oddziałów. Do tej pory medycyna pola walki była rozproszona. Dzisiaj nastąpi pewna unifikacja – mówił Tomczyk, dodając, że „na czele stanie dzisiaj bardzo doświadczony lekarz i wojskowy”. 

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Gen. Grzegorz Gielerak: szpitale polowe staną się jednym z celów Rosjan

Już w połowie sierpnia Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiadał powołanie nowego rodzaju wojsk. Zapowiadał także utworzenie tzw. „legionu medycznego”, w ramach którego cywilni medycy mają wesprzeć wojsko. – Będziemy niebawem tworzyć dowództwo wojsk medycznych. To będzie wielka odpowiedzialność spoczywająca na tych, którzy podejmą się zadania zbudowania od podstaw czegoś zupełnie nowego – czegoś, czego nigdy w Polsce nie było. Nie nazywamy tego nawet komponentem, ale Wojskami Medycznymi, podnosząc rangę i wartość, jaka towarzyszy temu przedsięwzięciu – mówił wówczas Kosiniak-Kamysz. – Chcemy zaprosić ratowników medycznych, pielęgniarki, pielęgniarzy, lekarzy, specjalistów w różnych dziedzinach medycznych do tego, by stworzyć taki legion – mówił.

Obecnie wojskowa służba zdrowia podlega trzem różnym instytucjom: Departament Wojskowej Służby Zdrowia w MON, Zarząd Wojskowej Służby Zdrowia w Dowództwie Generalnym oraz Inspektorat Sił Zbrojnych.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Kraj
Afrykańskie powietrze napłynie do Polski. Termometry pokażą nawet 20 stopni
Warszawa
Pacjentka była jednocześnie dawcą i biorcą. Pierwsza w Polsce taka operacja
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Kraj
Radne ze stołecznego Żoliborza walczą z mięsem. Czy posiłki na imprezach będą tylko roślinne?
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama