Czekając na polityczne przesilenie. Polityk PO: Sprawa Kamińskiego i Wąsika nam służy

Coraz mniej czasu pozostało do możliwej politycznej konfrontacji na tle sprawy mandatów Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego. Przełomu na razie nie ma.

Aktualizacja: 09.01.2024 06:07 Publikacja: 09.01.2024 03:00

Marszałek Szymon Hołownia spotkał się w ramach konsultacji z ministrem sprawiedliwości Adamem Bodnar

Marszałek Szymon Hołownia spotkał się w ramach konsultacji z ministrem sprawiedliwości Adamem Bodnarem (na drugim planie)

Foto: PAP/Tomasz Gzell

Środa, godzina 10.00. O tej porze ma rozpocząć się posiedzenie Sejmu. Przynajmniej zgodnie z aktualnym harmonogramem, bo sytuacja jest daleka od stabilnej.  Napięcie przy Wiejskiej rośnie od kilku tygodni. To konsekwencja rozkręcającej się sprawy mandatów polityków PiS. W ubiegłym tygodniu Kancelaria Sejmu poinformowała, że dezaktywowano karty poselskie Wąsika i Kamińskiego. W poniedziałek sąd nakazał wykonanie kary więzienia. Co przyniosą kolejne dni? 

W poniedziałek rozpoczęła się seria konsultacji zainicjowanych przez marszałka Szymona Hołownię: spotkał się m.in. z rzecznikiem praw obywatelskich prof. Marcinem Wiąckiem i ministrem sprawiedliwości prof. Adamem Bodnarem. We wtorek ma jeszcze rozmawiać z szefem PKW Sylwestrem Marciniakiem. Zgodnie z obecnym planem to będzie ostatnie spotkanie w cyklu konsultacji, które zaproponował Hołownia.

Czytaj więcej

Zuzanna Dąbrowska: Prezydent Duda i marszałek Hołownia: A więc wojna!

– Zostanie zaproponowane rozwiązanie, które ma na celu przede wszystkim uspokojenie sytuacji. Publiczny spokój to cel nadrzędny – mówi nam dobrze poinformowany rozmówca z nowej koalicji rządzącej, który jednak nie chce uprzedzać faktów i nie ujawnia szczegółów planu, który ma marszałek Sejmu.  W ramach konsultacji Hołownia rozmawiał też ze znanymi prawnikami:  Ewą Łętowską, Adamem Strzemboszem, Wojciechem Hermelińskim, Andrzejem Zollem oraz Ireną Lipowicz.

Sam marszałek Sejmu publicznie przyznał, że ma nadzieję, że sytuacja zostanie rozwiązana w tym tygodniu. – Moim celem jest to, żeby w Polsce – nie tylko w tej sprawie – zapanował spokój społeczny oparty na prawie – powiedział. Hołownia nie wykluczył też jednocześnie przesunięcia godziny rozpoczęcia posiedzenia Sejmu w środę.  A w rozmowie z Gazeta.pl opublikowanej w poniedziałek przyznał, że czeka „na wszystkie stanowiska wszystkich izb Sądu Najwyższego” i  wtedy – po wspominanym wcześniej cyklu konsultacji – podejmie decyzję co do dalszych kroków. Hołownia zastrzegł też, że w całym procesie marszałek nie jest stroną postępowania i może być tylko kimś w rodzaju notariusza. 

Odpowiedzialność marszałka

W poniedziałek z inicjatywy prezydenta Andrzeja Dudy doszło do rozmowy z marszałkiem w sprawie mandatów Kamińskiego i Wąsika. Jednak obydwie strony pozostały przy swoich stanowiskach.

Czytaj więcej

Sprawa Kamińskiego i Wąsika. Prezydent ujawnił, co zaproponował Hołowni

– Nie mam żadnych wątpliwości, że panowie Kamiński i Wąsik mają mandaty poselskie – powiedział po rozmowie prezydent Andrzej Duda. Jednocześnie zdaniem prezydenta zamknięciem sprawy byłoby uznanie, że jego ułaskawienie z 2015 roku wobec Wąsika i Kamińskiego jest skuteczne. –  Nie doszliśmy do porozumienia, uścisnęliśmy sobie ręce i dalsze decyzje marszałek będzie ponosił w ramach swojej odpowiedzialności związanej ze swoim urzędem – powiedział prezydent. Marszałek Sejmu po rozmowie z prezydentem także przyznał, że obydwie strony pozostały przy swoich stanowiskach. 

Obustronna konsolidacja 

W poniedziałek Mariusz Kamiński zapowiedział na antenie RMF, że „tylko przemoc fizyczna” uniemożliwi mu uczestnictwo w obradach Sejmu i głosowanie. Jednocześnie powiedział, że najpewniej zostanie „pierwszym więźniem politycznym w Polsce”. W poniedziałek Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia odrzucił wnioski o odmowę wszczęcia postępowania wykonawczego i przygotował nakazy doprowadzenia ich do więzienia.

Czytaj więcej

PiS reaguje na nakaz aresztowania Kamińskiego i Wąsika. "Bandyterka" i "Tuskostan"

Politycy PiS, z którymi rozmawialiśmy, zwracają uwagę, że z ich punktu widzenia kalendarz układa się korzystnie. Bo na czwartek PiS zapowiedziało już kilka tygodni temu demonstrację przed Sejmem. Wtedy pretekstem była kwestia zmian w mediach publicznych. Sprawa Kamińskiego i Wąsika – co politycy PiS przyznają po cichu – może ułatwić mobilizację. Niektórzy z naszych rozmówców obawiają się nawet, że w czwartek – niezależnie już od historii Kamińskiego i Wąsika – dojdzie do prowokacji w trakcie tej demonstracji. 

Ponadto politycy nowej koalicji rządzącej spodziewają się, że Kamiński i Wąsik będą chcieli zostać swego rodzaju politycznymi męczennikami, co miałoby z kolei ułatwić PiS konsolidację po przegranych wyborach. Jednocześnie w tym tygodniu ruszają prace pierwszej sejmowej komisji śledczej – w sprawie wyborów kopertowych. We wtorek przesłuchany zostanie Jarosław Gowin. Prace sejmowych komisji mają pokazywać, że koalicja realizuje swoje obietnice w sprawie rozliczenia PiS, które składała przed wyborami. – Pod tym względem również sprawa Kamińskiego i Wąsika nam służy. Pokazujemy tak czy owak naszym wyborcom, że stanowisko wobec PiS jest twarde – konkluduje jeden z naszych rozmówców z PO na zapleczu rządu. 

Kraj
Śląskie samorządy poważnie wzięły się do walki ze smogiem
Kraj
Afera GetBack. Co wiemy po sześciu latach śledztwa?
śledztwo
Ofiar Pegasusa na razie nie ma. Prokuratura Krajowa dopiero ustala, czy i kto był inwigilowany
Kraj
Posłowie napiszą nową definicję drzewa. Wskazują na jeden brak w dotychczasowym znaczeniu
Kraj
Zagramy z Walią w koszulkach z nieprawidłowym godłem. Orła wzięto z Wikipedii