Projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji, tzw „lex TVN”, złożyła grupa posłów Prawa i Sprawiedliwości. Nowelizacja dotyczy przepisu dotyczącego nadawania koncesji nadawcom radiowo-telewizyjnym należącym do kapitału zagranicznego. Wzbudził on oburzenie opozycji, która zarzuca PiS-owi kneblowanie niewygodnych dla rządu mediów, Komisji Europejskiej, która, obawiając się o wolność słowa w Polsce będzie się projektowi nowelizacji „przyglądać”, a także Stanów Zjednoczonych, które ostrzegły, że planowane zmiany uderzają w podstawy demokracji.

Sejmowa Komisja Kultury i Środków Przekazu przyjęła projekt ustawy. Uwzględnione zostały tylko poprawki wprowadzone przez przedstawiciela Kukiz'15.

Czytaj także: Piotr Zgorzelski: Tylko opcja atomowa USA powstrzyma PiS

Jak informuje WP.pl, Prawo i Sprawiedliwość przygotowało się na kilka możliwych scenariuszy. Pierwszy z nich zakłada zmianę ustawy i zniesienie obowiązku koncesjonowania kanałów kablowych. Drugi to wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją obecnie obowiązujących przepisów.

Wniosek do TK ma być już gotowy do złożenia.

- Niedawno powstały trzy różne opinie niezależnych ekspertów przygotowane dla Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. I wedle tych opinii, by nie przyznawać ponownie koncesji dla TVN24, nie jest potrzebna zmiana ustawowa w tej sprawie. Dlatego grupa TVN jest dziś w niełatwej sytuacji, bo prawo stoi po stronie Polski. I Amerykanie to wiedzą. Muszą zatem liczyć na naszą dobrą wolę - mówi rozmówca WP.pl