Reklama

Wcześniej brakowało odwagi, by mówić o upokorzeniach

Te, które poszły na współpracę z prezydentem, bo takie też są w ratuszu, być może w końcu zdecydują się głośno powiedzieć o tym, co przeżyły - mówi kobieta, która złożyła wniosek o ściganie prezydenta Olsztyna za molestowanie

Publikacja: 29.02.2008 04:14

Rz: Co pani czuła, widząc, jak funkcjonariusze policji wyprowadzają z olsztyńskiego ratusza prezydenta Czesława Małkowskiego?

Kobieta: Kiedyś, gdy słyszałam o molestowaniu i niewłaściwym prowadzeniu się prezydenta, zawsze mówiłam, że w którymś momencie to wyjdzie,i powtarzałam sobie: pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy. To dzisiejsze zatrzymanie i wyprowadzenie prezydenta Małkowskiego to jest dla mnie właśnie ta sprawiedliwość. Mimo to, oglądając transmisję z zatrzymania w telewizji, cała się trzęsłam. Ten człowiek wyrządził mi wielką krzywdę.

Czy kobiety, które były poszkodowane, ale do tej pory bały się mówić, bo Czesław Małkowski cały czas był w urzędzie, teraz – po jego zatrzymaniu – zdecydują się i pójdą do prokuratury?

Te, które poszły na współpracę z prezydentem, bo takie też są w ratuszu, być może w końcu zdecydują się głośno powiedzieć o tym, co przeżyły. Bo to było dla nich z pewnością duże upokorzenie i nie powinny w tej sprawie milczeć.

Przeglądając fora lokalne, przeczytałem komentarze, które atakowały panie, bo powiedziałyście o tym, co się działo w ratuszu. Z kolei radny Bogdan Dżus z prezydenckiego klubu Po prostu Olsztyn, powiedział dziennikarzom, że gdyby jego cztery kobiety oskarżyły o podobne rzeczy, to on – tak jak prezydent – nie miałby się jak bronić.

Reklama
Reklama

Do tej pory tym miastem rządził taki prezydent, na jakiego Olsztyn sobie zasłużył. Kobiety, które doznały krzywd, początkowo nie mówiły o tym, co je spotkało. Po prostu brakowało im odwagi, by opowiadać o tak wielkim upokorzeniu. Poza tym milczały, bo się bały wszechwładzy prezydenta Małkowskiego. Nie wiedziały też, że są jeszcze inne poszkodowane. A w momencie, kiedy okazało się, że jest ich więcej, odważyły się o tych wszystkich okropnościach powiedzieć głośno.Co do pana Bogdana Dżusa

– nie wiem, czy radny byłby zadowolony, gdyby prezydent potraktował jego córkę, synową albo wnuczkę w taki sposób, jak nas traktował. Niech się zastanowi nad tym, co mówi.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Kraj
Czy cmentarz w Otwocku kryje masowy grób żołnierzy AK? Sensacyjny post prezydenta miasta
Warszawa
Rekordowa transakcja w Warszawie. 26 mln zł za trzy apartamenty przy Anielewicza
Kraj
Znieważyli policjantów, a teraz ich przepraszają
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama