Reklama
Rozwiń
Reklama

Rajd ukraińskich dzieci

„Europejskim szlakiem Stepana Bandery” wyruszą młodzi Ukraińcy. Kresowianie są oburzeni

Publikacja: 30.07.2009 18:08

Rajd ukraińskich dzieci

Foto: ROL

Rajd rozpocznie się 1 sierpnia pod pomnikiem ukraińskiego nacjonalisty w Czerwonogradzie. Potem uczestnicy, głównie młodzież w wieku 14 – 16 lat, udadzą się w kierunku Lwowa, by po około pięciu dniach dotrzeć do polsko-ukraińskiego przejścia w Medyce.

W Polsce trasa prowadzić będzie m.in. przez Sanok, Kraków i Oświęcim, ale samorządowcy nie zostali uprzedzeni o wizycie. Rowerzyści pojadą do Niemiec, przez Słowację i Austrię. Wyprawa ma się zakończyć 24 sierpnia przy grobie Bandery w Monachium. – Promujemy zdrowy styl życia i turystykę rowerową wśród dzieci i młodzieży – mówi „Rz” Paweł Aleksejewicz Sawczuk, prezes Funduszu Dobroczynnego „Eko-Miłosierdzie”, które organizuje rajd.

Dlaczego na patrona wycieczki obrano Banderę? – Bo żył zdrowo: nie pił alkoholu i nie palił papierosów. Może być wzorem do naśladowania dla współczesnej młodzieży, która często ulega pokusie alkoholu czy narkotyków – tłumaczy Sawczuk.

– To chore i dzikie pomysły – uważa Jan Niewiński, przewodniczący Kresowego Ruchu Patriotycznego. – W czasach kiedy cały świat walczy z terroryzmem, promowanie jednego z najbardziej okrutnych terrorystów w historii pozostaje bezkarne. To się nie mieści w głowie!

– Adolf Hitler był jaroszem i też stronił od alkoholu, ale wycieczek na jego cześć nikt nie organizuje – wtóruje mu ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, autor książki „Przemilczane ludobójstwo na Kresach”.

Reklama
Reklama

Stepan Bandera to jeden z przywódców Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, obwinianej o zbrodnie ludobójstwa na Kresach Wschodnich w latach 40. ubiegłego wieku. Organizatorzy rajdu przypominają, że w czasie rzezi przebywał w niemieckim areszcie. – Bandera był hitlerowskim kolaborantem, więc przejazd tej grupy przez terytorium naszego kraju traktuję jako propagowanie faszyzmu. To prowokacja, w którą wmanewrowano młodych ludzi – mówi ks. Isakowicz-Zaleski, który złożył w tej sprawie doniesienie do prokuratury.

Organizatorzy rajdu przekonują, że nie chcą promować totalitaryzmu. – Ukraina, tak samo jak Polska, ma swoich bohaterów, którzy walczyli o niepodległość swojej ojczyzny. I niech tak zostanie – mówi prezes Sawczuk. – Bandera jest symbolem walki o niezależność państwa ukraińskiego, a nazywanie go zbrodniarzem to efekt wieloletniej komunistycznej propagandy i działalności służb specjalnych.

Ks. Isakowicz-Zaleski domaga się wyjaśnień od MSZ oraz MSWiA. – Aby wjechać do Polski, organizatorzy muszą mieć wizy, przedstawić cel wizyty. Czyżby polscy urzędnicy nie zwrócili uwagi, czemu ma służyć ten rajd? – zastanawia się.

Grzegorz Opaliński, konsul generalny RP we Lwowie, o rajdzie dowiedział się od nas. – Nie otrzymaliśmy żadnego zgłoszenia w tej sprawie. Ale organizatorzy wycieczki mogli starać się o wizy np. za pośrednictwem biura podróży – mówi Opaliński. W takim przypadku służby konsularne powiadamiane są o wyjeździe „w celach turystycznych”.

– Ministerstwo podejmie ewentualne działania po uzyskaniu potwierdzonych informacji o planowanej imprezie

– mówi „Rz” Piotr Paszkowski, rzecznik MSZ.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Kraj
Pociągi pełne sygnału. PKP Intercity stawia na Internet i wygodę pasażerów
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama