Reklama

Dwa paszporty i sprzęt nurka. Co obciąża Wołodymyra Ż., którego wydania chcą Niemcy?

Po roku bezczynności aresztowano Wołodymyra Ż., podejrzanego o wysadzenie gazociągu Nord Stream. Przesądziły o tym dwa paszporty i sprzęt do nurkowania znalezione w jego domu pod Warszawą. Jednak dowody, jakie zgromadziła przeciwko Ukraińcowi niemiecka prokuratura, nie są przekonujące – twierdzą źródła „Rzeczpospolitej” w organach ścigania.
Dlaczego Wołodymyr Ż. został aresztowany dopiero teraz?

Dlaczego Wołodymyr Ż. został aresztowany dopiero teraz?

Foto: REUTERS/Kacper Pempel

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Dlaczego niemieckie śledztwo w sprawie wysadzenia Nord Streamu budzi wątpliwości polskich organów ścigania?
  • Dlaczego polski sąd zdecydował się na aresztowanie Wołodymyra Ż.?
  • Co znaleziono w domu Wołodymyra Ż.?
  • Jak tłumaczy się podejrzany?
Pozostało jeszcze 98% artykułu

W kancelarii mec. Tymoteusza Paprockiego, obrońcy Wołodymyra Ż. (w polskich bazach funkcjonuje w zanglizowanej wersji jako „Volodymyr Zh.”), stoi kilka kartonów z podpisami osób poręczających za Ukraińca – wydruk 1351 maili z poparciem i 650 podpisów pod petycją w internecie. Mimo to warszawski Sąd Okręgowy aresztował Ż. na 40 dni, odrzucając kilkusettysięczne poręczenie majątkowe (adwokat nie ujawnia konkretnej sumy) i zakaz wyjazdu z Polski zaproponowany przez obrońców. Ukrainiec będzie czekał na proces ekstradycyjny do Niemiec w areszcie.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama