Reklama

PiS chce własnej gazety. Nie ufa już Gazecie Polskiej

Partia myśli o stworzeniu gazety na wybory. Powód? Brak zaufania do sprzyjającej jej "Gazety Polskiej"

Publikacja: 23.06.2011 20:08

Redaktor naczelny "Gazety Polskiej" Tomasz Sakiewicz oraz prezes PiS Jarosław Kaczyński

Redaktor naczelny "Gazety Polskiej" Tomasz Sakiewicz oraz prezes PiS Jarosław Kaczyński

Foto: Fotorzepa, Darek Golik

Gazeta bliska politycznie PiS miałaby być orężem partii Jarosława Kaczyńskiego w jesiennych wyborach.

Politycy PiS mówią o tym niechętnie i jedynie nieoficjalnie zaznaczają, że są wstępne plany projektu.

– Taki pomysł rzeczywiście się urodził w kręgach ścisłych władz partii – mówi nasz informator, członek władz PiS. Według niego autorami projektu są ludzie ze środowiska Adama Lipińskiego, wiceprezesa partii i związanych z nim działaczy tzw. frakcji młodych. To grupa bliska Stanisławowi Janeckiemu, byłemu redaktorowi naczelnemu "Wprost".

Janecki, choć sam temu zaprzecza, według nieoficjalnych informacji jest dziś jednym z głównych spin doktorów kampanii PiS. W ubiegłą niedzielę był widziany w kuluarach konwencji programowej tej partii.

To właśnie on miałby stanąć na czele nowego tygodnika. – To jakaś bajka. Nie prawda. Nie mam nic wspólnego z PiS, zajmuję się produkcją telewizyjną – mówi "Rz" Janecki.

Reklama
Reklama

Jednak, jak wynika z ustaleń "Rz", Janecki miał rozpytywać w środowisku swoich dawnych dziennikarskich współpracowników o zainteresowanie ewentualną pracą w nowym piśmie. – Chyba trochę przedwcześnie. Nie było do tej pory żadnych politycznych decyzji w tej sprawie – mówi "Rz" polityk PiS,  jedna z osób, które pokierują kampanią wyborczą tej partii. – Ale nie wykluczam, że taki temat w lipcu może się pojawić.

O własnej gazecie PiS myślał już co najmniej od roku.

– Jakiś czas temu pojawił się pomysł, by wydawać własną gazetę, ale nawet nie był szerzej omawiany. Uznano, że nie ma na to środków – mówi poseł Andrzej Jaworski (PiS).

Według naszych informatorów w kręgu ścisłych władz partii rozważane są dwie opcje. Pierwsza dotyczy wydawania tygodnika,  który ukazywałby się próbnie przez okres kampanii wyborczej, druga – zainwestowania w jeden z istniejących na rynku niszowych tytułów.

Po co PiS tygodnik? Zdaniem naszych rozmówców powodem jest, jak to określają, nieufność środowiska Adama Lipińskiego wobec sprzyjającej jego partii "Gazety Polskiej".

– Adamowi i Tomaszowi Sakiewiczowi (redaktorowi naczelnemu "GP" – red.) zdarzyło się parę razy ściąć, jest między nimi różnica zdań co do tego, na co PiS powinien kłaść akcent – przyznaje jeden z naszych rozmówców.

Reklama
Reklama

Dziennikarz "GP": – Konflikt był w ubiegłym roku w kampanii. My uważaliśmy, że trzeba pisać o Smoleńsku.  Decydenci w PiS mieli wówczas inne zdanie.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Liczenie szabel w Sejmie. Początek przebudowy sceny politycznej
Kraj
Czy cmentarz w Otwocku kryje masowy grób żołnierzy AK? Sensacyjny post prezydenta miasta
Warszawa
Rekordowa transakcja w Warszawie. 26 mln zł za trzy apartamenty przy Anielewicza
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama