Tekst z archiwum tygodnika "Uważam Rze"
Pewną parę świętującą diamentowe gody zapytano, jakim cudownym sposobem udało jej się przeżyć razem 60 lat. „To proste – odpowiedzieli małżonkowie – dorastaliśmy w czasach, kiedy gdy coś się psuło, było naprawiane, a nie wyrzucane do kosza". Pokoleniu obecnych 30-, 40-latków naprawiać coraz trudniej. Przyzwyczailiśmy się do szybkich efektów i bezproblemowych rozwiązań. Usługi są elastyczne, urządzenia nieskomplikowane, a oprogramowanie intuicyjne. Świat krojony jest na naszą miarę. Tego samego oczekujemy od miłości. Gdy nie spełnia wymagań, wymieniamy ją na nową.