Reklama
Rozwiń
Reklama

Ekrany akustyczne pod lupą NIK

Najwyższa Izba Kontroli sprawdzi, czy ekrany akustyczne na autostradzie A2 zostały ustawione zasadnie. To efekt publikacji „Rz” w której napisaliśmy, że blisko blisko połowę ekranów ustawiono niepotrzebnie, a ich producenci zarobili na nich fortunę

Publikacja: 26.02.2013 12:57

- Media zwróciły uwagę na bardzo kosztowną budowę ekranów, które, jak twierdzą, niekiedy ochraniają tylko pola i lasy. Dlatego Izba postanowiła skontrolować, czy ekrany ustawiono w miejscach, które rzeczywiście tego wymagają. Panel ekspertów jaki właśnie się odbył ma pomóc w opracowaniu programu kontroli – mówi „Rz" Jacek Jezierski, prezes NIK.

W zorganizowanym przez NIK panelu ekspertów wzięli udział przedstawiciele resortów transportu i środowiska, GDDKiA (inwestora kontrolowanego odcinka A2), specjalistycznych jednostek projektowych oraz organizacji ekologicznych.

„Rz" jesienią 2012 r. ujawniła, że powodem „zaekranowania" autostrad i dróg szybkiego ruchu były wyśrubowane normy dopuszczalnego poziomu hałasu, wprowadzone w 2007 r. oraz stosowanie ich również na terenach, do których rozporządzenie w ogóle się nie odnosiło. Według Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad gdyby normy zmieniono przed drogowym boomem, nawet 40 proc. ekranów okazałoby się zbędnych. A to duża oszczędność - np. metr bieżący ekranu przy A2 kosztuje ok. 2,5 tys. zł a postawiono ich w sumie (na A2, A1 i S8 od Piotrkowa Trybunalskiego do Warszawy) aż 230 km – ustaliła w „Rz".

Zainteresowanie opinii publicznej – jak twierdzi NIK - wzbudziła też budowa licznych i drogich przejść dla zwierząt w miejscach niekoniecznie właściwie wytypowanych. Krytykowany był głownie resort środowiska, który mimo kierowanych do niego jeszcze w 2009 r. wniosków o zliberalizowanie dopuszczalnych poziomów hałasu, miał dokonać takiej zmiany dopiero w październiku 2012 r, czyli już po zakończeniu w Polsce boomu inwestycyjnego związanego z budową autostrad i dróg ekspresowych na Euro 2012.

- Kontrola NIK obejmie proces planowania, projektowania i budowy ekranów dźwiękochłonnych oraz przejść dla zwierząt, poczynając od analizy ocen oddziaływania inwestycji na środowisko i projektów budowlanych, a kończąc na dokumentacji powykonawczej i odbiorczej – wyjaśnia Paweł Biedziak, rzecznik Izby.

Reklama
Reklama

Kontrolerzy zbadają też proces decyzyjny, związany z reagowaniem na uzasadnione ekonomicznie i prawnie postulaty zmian legislacyjnych w zakresie ochrony środowiska przed hałasem oraz proces powstania przepisu, który obowiązywał w okresie szczytu inwestycyjnego w Polsce. NIK zapyta o podstawy prawne i ekspertyzy, które pozwoliły na taką, a nie inną jego interpretację. Inspektorzy sprawdzą też, czy rzeczywiście przepisy wymuszały budowę ekranów akustycznych na A2.

Kontrola zostanie przeprowadzona w drugim i trzecim kwartale tego roku, a informacja o jej wynikach będzie gotowa do końca listopada.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
ekologia
Co dalej ze Strefą Czystego Transportu w Warszawie? Radni nie są przekonani
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama