Reklama
Rozwiń
Reklama

PO spuszcza psy z łańcucha

Koniec z trzymaniem psów na uwięzi i występami dzikich zwierząt w cyrkach – zakłada projekt powstający w Sejmie.

Publikacja: 01.10.2013 09:49

Pies nie może żyć na kilku metrach kwadratowych – argumentuje Paweł Suski (PO). Żeby tylko biegające

Pies nie może żyć na kilku metrach kwadratowych – argumentuje Paweł Suski (PO). Żeby tylko biegające luzem psy nie gryzły dzieci – ostrzega Eugeniusz Kłopotek z PSL

Foto: Fotorzepa, Bartek Zborowski Bartek Zborowski

– Naszym celem jest podniesienie poziomu odpowiedzialności za zwierzęta. Zwierzę to nie jest gadżet, a do jego posiadania trzeba spełnić określone warunki – mówi „Rz" Paweł Suski (PO), szef Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt. Skupia 33 parlamentarzystów, głównie posłów Platformy. Kończy właśnie prace nad nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt.

Projekt zakłada m.in. powszechny obowiązek czipowania psów, zakaz hodowli zwierząt futerkowych i występu dzikich zwierząt w cyrku. Najwięcej emocji może wzbudzić zakaz trzymania psów na łańcuchu. Dlatego choć za zespołem murem stoją organizacje zwierzęce, w Sejmie projekt budzi kontrowersje. Zwłaszcza w koalicyjnym PSL.

Zespołowi zmiany w ustawie o ochronie zwierząt udało się już przeforsować w Sejmie w 2011 r. – Tamta nowelizacja była pierwszym krokiem. Czas zrobić kolejny – mówi Paweł Suski. Bo nowa ustawa ma zaostrzyć prawo w niemal wszystkich obszarach, których dotyczył wcześniejszy projekt.

Ustawa z 2011 r. określiła, że łańcuch, na którym trzymany jest pies, nie może być krótszy niż trzy metry, a po 12 godzinach zwierzę trzeba spuścić. – Myślę, że jest już czas, by zaryzykować całkowity zakaz trzymania psów na łańcuchu. Pies jest zwierzęciem, które nie może żyć na kilku metrach kwadratowych – tłumaczy Suski.

W 2011 r. wprowadzono zakaz przycinania psom uszu i ogonów, a nowa ustawa ma uniemożliwić organizowanie wystaw z udziałem takich zwierząt. Posłowie chcą też ponownie zaostrzyć wymagania wobec hodowców. Przed dwoma laty zakazano sprzedaży psów na targowiskach, tym razem zakazany ma też być handel w Internecie.

Reklama
Reklama

Dlaczego PO chce spuścić psy z łańcuchów?

Posłowie znów proponują uszczelnić przepisy dotyczące schronisk dla zwierząt, jednak projekt niektóre kwestie ma poruszyć po raz pierwszy.

Jedną z propozycji jest wprowadzenie powszechnego obowiązku czipowania psów. Czip to niewielka kapsułka, którą wszczepia się w okolicy karku, co umożliwia identyfikację czworonoga za pomocą specjalnego czytnika. Obecnie do czipowania zachęcają mieszkańców niektóre gminy, jednak sprawę komplikuje to, że równolegle funkcjonuje w Polsce kilka rejestrów psów z wszczepionych czipem.

Zespół chce, by istniał jeden ogólnopolski rejestr prowadzony przez samorząd weterynaryjny, a każdy właściciel psa miał miał obowiązek jego czipowania. – Dla mnie to najważniejszy element nowelizacji. Ułatwi on ograniczenie problemu bezpańskich zwierząt – mówi sekretarz zespołu Artur Dunin z PO.

Nowością są też zakazy występów dzikich zwierząt w cyrkach i hodowli w Polsce zwierząt futerkowych, takich jak nutrie, lisy i jenoty. – Te zwierzęta żywią się głównie padliną, a resztki ich pokarmu są wylewane na pola, zatruwając gleby i wabiąc ptaki – mówi Suski i dodaje, że potwierdzają to ustalenia NIK z 2011 r. Z raportu wynika, że 87 proc. ferm takich zwierząt w Wielkopolsce nie przestrzega wymagań ochrony środowiska.

Reklama
Reklama

Przed dwoma laty w sprawie nowelizacji przygotowanej przez Parlamentarny Zespół Przyjaciół Zwierząt udało się zbudować ponadpartyjną koalicję. Za zmianą przepisów głosowało 387 posłów, a przeciw było tylko siedmiu. Nowy projekt ma być gotowy w ciągu dwóch miesięcy. Choć podpisy będą zbierane w porozumieniu z władzami Klubu PO, również w tym przypadku zespół liczy na poparcie ponad podziałami.

Może być jednak o nie trudniej. Wątpliwości  mają nawet niektórzy członkowie zespołu. – Kierunek myślenia jest mi bliski, jednak zastanawiam się nad niektórymi rozwiązaniami – mówi wiceszef zespołu Marek Suski z PiS,  a największy opór projekt  może napotkać w PSL. – Przykładowo o czipowaniu psów trzeba rozmawiać, jednak na wszystkie pomysły na pewno nie będzie naszej zgody. Zwierzęta futerkowe były, są i będą hodowane. Zakaz trzymania psów na łańcuchu może z kolei  skutkować tym, że będą biegały luzem i gryzły dzieci – ostrzega poseł PSL Eugeniusz Kłopotek.

Propozycje zmian w prawie popierają za to organizacje prozwierzęce. W 2011 r. same skierowały do Sejmu obywatelski projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, który pod wieloma względami przypomina obecnie opracowywane rozwiązania.  –  Zamiast trzymać psa na łańcuchu, można wybudować wybieg albo uszczelnić ogrodzenie. Hodowla na futra to w dobie ekologicznych materiałów relikt przeszłości, a cyrki uczą dzieci przedmiotowego traktowania zwierząt – wylicza Cezary Wyszyński z fundacji Viva! Akcja Dla Zwierząt.

Projekt obywatelski utknął w Sejmie, a od 2011 r. przeszedł tylko pierwsze czytanie. Czy taki sam los może spotkać nowelizację Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt? Zdaniem Artura Dunina tym razem będzie inaczej. – Jeśli uda się wypracować porozumienie ponadpartyjne, każdy z członków zespołu będzie robić dobry klimat dla tej ustawy – obiecuje Dunin.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Kraj
Pociągi pełne sygnału. PKP Intercity stawia na Internet i wygodę pasażerów
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama