Hakerzy z grupy Anonymous postanowili stanąć w obronie znanego księdza. Swoje działania rozpoczęli wczoraj od przesłania ponad 6 tysięcy maili na konta księży Marianów.

Jak można było przeczytać wczoraj na stronach TVP Info, jeden z aktywistów grupy powiedział: „To jest protest przeciwko ograniczaniu wolności słowa. Chodzi o to, żeby zapchać skrzynkę mailową Prowincjała Marianów wiadomościami o treści: Oddajcie głos księdzu Bonieckiemu".

Dziś ks. Boniecki odpowiedział grupie hakerów.

„Z ubolewaniem przyjąłem wiadomość, że pewna grupa zaatakowała spamem serwery pocztowe mojego zakonu. Stanowczo apeluję i proszę: jeśli rzeczywiście, tak jak deklarujecie, chcecie walczyć o wolność słowa, zaprzestańcie tych działań, bo nie mają one nic wspólnego z dialogiem i wolnością" – napisał ksiądz.

W swoim apelu podkreślił również, że nie jest wdzięczny organizatorom akcji, a jego słowa, skierowane do dziennikarza TVP Info, zostały zmanipulowane.

„Gdy zadzwonił do mnie dziennikarz telewizji, powiedziałem: „proszę podziękować organizatorom akcji za życzliwość i poprosić, żeby tego nie robili, bo skutek będzie odwrotny". Szkoda, że bezkrytycznie przepisały ją też inne media informujące o sprawie, i nikt nie zadał sobie trudu, by dopełnić dziennikarskiego obowiązku sprawdzenia źródła" – skomentował ks. Boniecki.