W sprawie odwołania proboszcza w Grojcu 2 października Diecezja Bielsko-Żywiecka wydała oświadczenie.

Czytaj więcej

Bank zablokował ponad 1 mln zł seniorce. Tak tłumaczy swoją decyzję

Wierni w Grojcu protestowali przeciwko odwołaniu proboszcza

Poinformowała w nim, że ksiądz Józef Zborek „[…] został odwołany z urzędu proboszcza z powodu stwierdzonych i udowodnionych poważnych nieprawidłowości w wypełnianiu tego urzędu”. Nie podano, o jakich nieprawidłowościach mowa. Podkreślono, że decyzja nie wynikała z osobistej niechęci. Jednocześnie zaznaczono, że zgodnie z prawem kanonicznym ksiądz odwołał się do możliwych instancji Stolicy Apostolskiej. Ostatecznie dykasteria ds. duchowieństwa utrzymała w mocy decyzję biskupa bielsko-żywieckiego.

W niedzielę 4 października wieczorem do Grojca przyjechał biskup bielsko-żywiecki Roman Pindel, aby w czasie spotkania z miejscową radą parafialną omówić sprawę odwołania księdza Józefa Zborka. Na miejscu zebrało się wielu parafian sprzeciwiających się decyzji. Doszło do przepychanek, które zakończyły się interwencją policji.

Czytaj więcej

Prawie 10 tys. złotych w mandatach na jednym odcinku. Policja użyła drona

Odwołany proboszcz z Grojca: „W odpowiednim czasie wszystko będzie jasne”

Z odwołanym proboszczem z Grojca skontaktowało się telefonicznie TVN24. Ksiądz na pytanie o okoliczności swojego odejścia odpowiedział: – Nie mogę nic powiedzieć, a po drugie w odpowiednim czasie wszystko będzie jasne.

Zapytany o ewentualny zakaz wypowiedzi otrzymany od biskupa, zaprzeczył: – Nie chcę o tym mówić. Wszystko będzie w odpowiednim czasie.

Z kolei na pytanie o możliwość spotkania z dziennikarką, odpowiedział, że obecnie nie jest to możliwe. – Może kiedyś, później – przyznał.

Ksiądz Józef Zborek nie chciał ujawnić również powodów swojego odwołania i odesłał do komunikatu diecezji.

Czytaj więcej

Znikną trzy odcinkowe pomiary prędkości. CANARD podaje daty

Odwołanie proboszcza w Grojcu. Ustalenia „Rzeczpospolitej”

Jak nieoficjalnie ustaliła „Rzeczpospolita”, powodem odwołania proboszcza w Grojcu były donosy księży z sąsiednich parafii. Mieli w nich zarzucać księdzu Zborkowi, że ten notorycznie odprawiał więcej mszy niż pozwala na to kościelne prawo. Ponadto nikomu nie odmawiał odprawienia mszy w danej intencji, a jeśli nie miał takiej fizycznej możliwości, wówczas przekazywał intencje zaprzyjaźnionym księżom z sąsiednich parafii.