Nowelizacja prawa energetycznego, która obowiązuje od 11 marca, pozwala zmienić dostawcę prądu. Jest też już jasna procedura wyboru dostawcy.
– Nadal jednak konsumentom brakuje rzetelnych kalkulatorów porównujących ceny energii. Bez nich zmiana dostawców będzie skomplikowana – uważa Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Urząd dostrzega też, że [b]konsumentów przeraża lektura rachunków za prąd. Niezrozumiałe są stałe pozycje za przesył, porę dnia, dystrybucję czy strefy opłat.[/b]
– Uproszczenie rachunków poprzez zmniejszenie liczby opłat stałych i przeniesienie części do zmiennych wpłynie na przejrzystość ofert i skłoni do oszczędzania – twierdzi prezes UOKiK. – [b]Nieuregulowane są kwestie reklamacji. Należy przyjąć, że nierozpatrzenie w określonym terminie oznacza uznanie jej za uzasadnioną[/b].
– Im więcej jest uczestników na rynku, tym lepiej dla konkurencji i odbiorców – uzupełnia Marek Woszczyk, wiceprezes Urzędu Regulacji Energetyki. – Odbiorca energii, płacąc za nią, finansuje inwestycje. Powinien mieć więc gwarancję, że dostanie to, czego oczekuje.
Poseł Andrzej Czerwiński zapowiada, że [b]w czerwcu powinny być założenia nowego prawa energetycznego.[/b] Jest więc szansa na szybkie wcielenie postulatów UOKiK w życie. Dla konkurencji niekorzystna będzie konsolidacja największych podmiotów. Uderzyłaby w gospodarstwa domowe.
– Najpierw trzeba stworzyć pełną konkurencję, a potem uwolnić ceny. Zgoda na koncentrację jest możliwa, jeżeli nie ograniczy istotnie konkurencji poprzez wzmocnienie podmiotu dominującego – przypomina prezes UOKiK. – Nie chcemy trzymać cen energii w kagańcu przez wieki.
– Trzeba dążyć do przejrzystego rynku, gdyż oznacza on jasną strukturę kosztów, a bez niej konsument nie może czuć się bezpiecznie – podnosi Robert Zajdler z Instytutu Sobieskiego.
Okazję do debaty stworzył Raport UOKiK – "Kierunki rozwoju konkurencji i ochrony konsumentów w polskim sektorze energetycznym", który wczoraj ocenili eksperci przy okazji Światowego Dnia Konsumenta.