Do odbiorców na terenie województwa podkarpackiego Rządowe Centrum Bezpieczeństwa   wysłało wiadomość o następującej treści:  „UWAGA! Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Oczekuj dalszych komunikatów”.  Ostrzeżenie wysłano do mieszkańców powiatów z województwa podkarpackiego: Tarnobrzeg, tarnobrzeski, stalowowolski, niżański, leżajski, kolbuszowski, mielecki, dębicki, ropczycko-sędziszowski, Rzeszów, rzeszowski, łańcucki, przeworski, jarosławski, lubaczowski, jasielski, strzyżowski, brzozowski, Przemyśl, przemyski, sanocki, leski, Krosno, krośnieński, bieszczadzki

To kolejny alert w ostatnich dniach. Wcześniej alert ogłoszono dla Lubelszczyzny, został on odwołany po kilkudziesięciu minutach, przed 7.00.

Czytaj więcej

Szósty alert w ciągu doby dla mieszkańców Podkarpacia i Lubelszczyzny

Alarmy  odwołane

Władze Litwy poinformowały w niedzielę o wydaniu czerwonego alertu dla dwóch północnych regionów kraju z powodu niezidentyfikowanego obiektu w przestrzeni powietrznej. Według litewskiego Narodowego Centrum Zarządzania Kryzysowego w obliczu zagrożenia drugie co do wielkości lotnisko w kraju, Kowno, było tymczasowo zamknięte. Do zagrożonych regionów skierowane zostały myśliwce z misji NATO. Kilka minut przed godziną 8.00 (ok. godz. 7.00 w Polsce) litewskie siły zbrojne poinformowały na platformie X o odwołaniu alertu dla wszystkich wcześniej zagrożonych regionów.  

Według Narodowego Centrum Zarządzania Kryzysowego obok wsi Jodańce (Juodonys) znaleziono najprawdopodobniej szczątki drona, który mógł wlecieć na Litwę z terytorium Polski. Wieś jest położona około 10 km od granicy z Łotwą i około 216 km od granicy z Polską w linii prostej.

Na Łotwie wydano żółty alert dla trzech regionów. Z kolei około 8.20 (godz. 7.20 w Polsce) Siły Zbrojne Łotwy poinformowały, że nie ma już zagrożenia dla jednego z dwóch objętych alertem regionów, które graniczą z Litwą. „Myśliwce kontynuują poszukiwania potencjalnego celu, szukając miejsca bez chmur w celu wizualnej identyfikacji” – czytamy we wpisie wojska na Facebooku. 

W obu krajach nadbałtyckich alerty zostały już odwołane, trwały przez około 30 minut.

Czytaj więcej

Obcy dron zestrzelony nad Litwą przez NATO. Alarm w Wilnie

Od początku rosyjskiej pełnoskalowej inwazji na Ukrainę Polska i inne kraje bałtyckie mierzą się z zagrożeniami w przestrzeni powietrznej z powodu ataków z użyciem dronów. Kraje bałtyckie wielokrotnie obwiniały Rosję o te incydenty; Moskwa odrzuca te oskarżenia. W ciągu czterech lat wojny dochodziło również do naruszania litewskiej, łotewskiej i estońskiej przestrzeni powietrznej przez ukraińskie drony. Kijów przepraszał za te incydenty i oskarżał Moskwę o przekierowanie bezzałogowców poprzez zakłócanie sygnałów naprowadzających.