PiS i Jarosław Kaczyński wielokrotnie oskarżali Donalda Tuska i partię, na czele której stoi, o przyjmowanie proniemieckiego stanowiska. Kaczyński określa KO wprost mianem „partii niemieckiej”, a obecnego premiera oskarża o działania w interesie Niemiec, wbrew polskiej racji stanu.
PiS zarzuca rządowi proniemieckość, rządzący wskazują na bezkrytyczny stosunek PiS do administracji Donalda Trumpa
Występując 17 października przed Trybunałem Konstytucyjnym Jarosław Kaczyński mówił, że obecny rząd celowo prowadzi politykę, która ma pogarszać sytuację gospodarczą Polski, aby doprowadzić do utraty suwerenności kraju i podporządkować ją Niemcom. – Zrobili to w sposób celowy, by Polskę zgnieść, doprowadzić do tego, że będzie musiała przyjmować warunki niby z Brukseli, a tak naprawdę z Berlina – mówił prezes PiS, który często utożsamia Unię Europejską z Niemcami. Kaczyński mówił też przed Trybunałem Konstytucyjnym, że obecny rząd „jest rządem zewnętrznym”, który „ma centralę w Berlinie”.
Czytaj więcej
Gra w reparacje dla Polski od Niemiec to świadome lub nie pompowanie wyników AfD. Nie zmienia to faktu, że uzyskanie dla polskich seniorów zadośćuc...
– Antyamerykanizm premiera Donalda Tuska, szczególnie gdy przeczytamy jego książkę czy wspomnienia, jest rzeczą oczywistą. Tak rozkładają się sympatie. Mam nadzieję, że pan premier nie będzie obrażony, ale to powszechna opinia w polskiej polityce międzynarodowej: Donald Tusk jest politykiem proniemieckim, a ja jestem politykiem proatlantyckim – mówił z kolei Karol Nawrocki w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.
Z drugiej strony rządzący zarzucają PiS-owi bezkrytyczny stosunek do administracji Donalda Trumpa, czego wyrazem było m.in. skandowanie przez posłów PiS (ale też niektórych posłów Konfederacji) imienia i nazwiska amerykańskiego prezydenta w polskim Sejmie po wygranych przez obecnego prezydenta USA wyborach. Tymczasem Tusk w głośnym wywiadzie dla „Financial Times” poddawał w wątpliwość, czy USA wywiążą się ze zobowiązań sojuszniczych wobec Europy w przypadku jej zagrożenia.
– Moją obsesją i moją misją jest dziś ponowne zintegrowanie Europy – mówił w tym samym wywiadzie Tusk. – To oznacza wspólną obronę... wspólny wysiłek, by bronić naszych wschodnich granic – podkreślił.
Sondaż: 37 proc. najmłodszych respondentów uważa USA za bardziej wiarygodnego sojusznika niż Niemcy
Uczestników sondażu SW Research dla rp.pl spytaliśmy, kto – ich zdaniem – jest dziś bardziej wiarygodnym sojusznikiem Polski: Niemcy czy USA.
Na tak zadane pytanie 15,9 proc. badanych odpowiedziało „Niemcy”.
26 proc. respondentów za bardziej wiarygodnego sojusznika uważa USA.
17,1 proc. ankietowanych za wiarygodnych sojuszników Polski uważa oba państwa.
Z kolei 27,4 proc. uczestników badania jest zdania, że żadne z tych państw nie jest wiarygodnym sojusznikiem Polski.
13,6 proc. respondentów nie ma zdania w tej sprawie.
– Częściej USA jako wiarygodnego sojusznika Polski wskazują badani do 24 roku życia (37 proc.), osoby o wykształceniu zasadniczym zawodowym (32 proc.) oraz osoby z miast między 100 a 199 tys. mieszkańców (30 proc.). Z kolei przekonanie, że żadne z tych państw nie jest wiarygodnym sojusznikiem Polski, częściej wyrażają kobiety (32 proc.), osoby w wieku 35–49 lat (34 proc.) oraz ankietowani z wyższym wykształceniem (30 proc.) – komentuje wyniki badania Małgorzata Bodzon, senior project manager w SW Research.
Wśród mieszkańców miast liczących powyżej 500 tysięcy mieszkańców więcej respondentów uważa Niemców za bardziej wiarygodnego sojusznika Polski niż USA (27,9 wobec 22,8 proc.).
Metodologia badania
Badanie zostało przeprowadzone przez agencję badawczą SW Research wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 13-14 października 2026 r. Analizą objęto grupę 800 internautów powyżej 18. roku życia. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy. Struktura próby została skorygowana przy użyciu wagi analitycznej tak, by odpowiadała strukturze Polaków powyżej 18. roku życia pod względem kluczowych cech związanych z przedmiotem badania. Przy konstrukcji wagi uwzględniono zmienne społeczno-demograficzne.