– Blokada (ataków na rafinerie - red.) się skończyła. Koniec – powiedział Zełenski. Skrytykował również gotowość administracji Donalda Trumpa do zawierania umów biznesowych z Moskwą oraz podziw amerykańskiego prezydenta dla Władimira Putina.

Czytaj więcej

Wołodymyr Zełenski czuje się zdradzony przez Trumpa. „Wybrał złą stronę”

Zełenski: Trump podziwia przywódców, którzy rządzą przez dekady

Zapytany o relacje Donalda Trumpa z Władimirem Putinem, ukraiński prezydent stwierdził, że amerykański przywódca ma naturalną skłonność do autokratów i najbogatszych ludzi.

– On (Trump – red.) mówi otwarcie i głośno, że kocha takich ludzi i ich szanuje. Bo dla niego ludzie, którzy mogą być przywódcami przez 20, 30, 40 lat, to ludzie, którzy mogą być bardzo silni – powiedział Zełenski.

Ukraiński prezydent przekazał, że przedstawiciele ukraińskiego wojska usłyszeli od amerykańskich partnerów ostrzeżenie: „jeśli nie przestaniecie (atakować infrastruktury energetycznej - red.) zablokujemy wywiad”. Później ograniczenie dostępu do informacji przedstawiono Kijowowi jako problem techniczny.

Zełenski odrzucił również sugestię, że zakłócenia działania Starlinka mogły wynikać z awarii. – To nie był problem techniczny, to była wola – powiedział.

Wkrótce więcej informacji