Brytyjski dziennik napisał, że według jego informatorów irańskie wojsko rozważało możliwość przeprowadzenia uderzenia na powiązane ze Stanami Zjednoczonymi cele w krajach Europy Południowo-Wschodniej takich jak Bułgaria, która w ubiegłym miesiącu zgodziła się, by z jej bazy lotniczej Jamboł-Bezmer korzystały amerykańskie tankowce powietrzne.

Jeden z rozmówców „Financial Times” przekazał, że na liście potencjalnych celów odwetowych w przypadku kolejnej ofensywy USA był Cypr. Na początku marca w bazę brytyjskich sił powietrznych Akrotiri na wyspie uderzył dron, który nie wyrządził wielkich szkód i nie spowodował ofiar wśród ludzi. Według źródeł „FT” Irańczycy mieli też badać możliwość przeprowadzenia ataku – gdyby doszło do eskalacji – na podmorskie kable światłowodowe, przechodzące przez cieśninę Ormuz.

Czytaj więcej

Trump zrealizował swoje zapowiedzi. „Zaanektował” cieśninę Ormuz

„Groźby te są wyrazem konfrontacyjnych nastrojów panujących w Teheranie, gdzie coraz więcej osób związanych z reżimem uważa, że wznowienie wojny jest kwestią czasu, a nie tego, czy w ogóle do niego dojdzie” – czytamy w tekście.

Wojna USA z Iranem. Co dalej z cieśniną Ormuz

Nierozwiązana pozostaje kwestia cieśniny Ormuz. Negocjacje w sprawie ponownego otwarcia tego kluczowego dla transportu ropy i gazu szlaku utknęły w martwym punkcie. Prezydent USA Donald Trump powiedział we wtorek, że żadne rozmowy z Iranem nie trwają ani nie są planowane. Z kolei najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Modżtaba Chamenei, w ubiegłym tygodniu awansował radykałów na najważniejsze stanowiska w sektorze bezpieczeństwa i wojskowości. Nowym sekretarzem Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego został Mohsen Rezaei, jeden z założycieli Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.

Sprawa cieśniny Ormuz stała się jednym z najważniejszych elementów wojny między Stanami Zjednoczonymi i Izraelem a Iranem. Według najnowszych danych monitorującej ruch statków firmy Kpler, Iran traci kontrolę nad szlakiem – w ciągu ostatnich dwóch tygodni ponad 80 proc. jednostek przepływających przez Ormuz korzystało z trasy po stronie Omanu. Jednocześnie Oman prowadzi z Iranem rozmowy dotyczące przywrócenia swobody żeglugi przez cieśninę, a negocjacje te odbywają się bez udziału Stanów Zjednoczonych, co nie podoba się Donaldowi Trumpowi.

Czytaj więcej

Wojna z Iranem uderza w Trumpa. Prezydent z najniższym poparciem w kadencji

„FT”: W przypadku eskalacji wojny z USA Iran może uderzyć w cele w Europie

Tymczasem przedstawiciele Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej i inni irańscy dowódcy wojskowi ostrzegali, że w przypadku nowego pełnoskalowego konfliktu Iran odszedłby od swej dotychczasowej strategii, obejmującej atakowanie amerykańskich celów wojskowych, elementów sektora energetycznego i innej infrastruktury na Bliskim Wschodzie, biorąc na cel dalej położone obiekty.

W lipcu Teheran ostrzegł Londyn w związku z umożliwieniem amerykańskim siłom powietrznym korzystania z brytyjskich baz do operacji wojskowych, że militarne zaangażowanie Wielkiej Brytanii po stronie USA będzie miało swoje konsekwencje, a każda baza wykorzystywana do przeprowadzenia ataku na terytorium Iranu zostanie uznana za uzasadniony cel.

Czytaj więcej

Kary za rozmowę z mediami z Izraela i USA. Parlament Iranu przyjął ustawę

Informatorzy „Financial Times” ocenili, że metoda irańskiego odwetu byłaby uzależniona od działań Waszyngtonu. Jeden z rozmówców dziennika stwierdził, że Teheran przygotowuje plan rozszerzenia konfliktu na wypadek, gdyby Donald Trump wydał rozkaz ataków na irańską infrastrukturę (amerykański prezydent groził wcześniej zniszczeniem irańskich mostów i elektrowni).

Według drugiego źródła „FT”, w przypadku kolejnej agresji ze strony USA odpowiedź Iranu nie miałaby granic, a Iran broniłby się za wszelką cenę, „uderzając także w Europę”.