Reklama

Jak Donald Trump traci kontrolę nad wojną z Iranem

To Iran zdecyduje, kiedy zakończy się wojna, którą rozpoczęły USA i Izrael. Sekretarz ds. energii Chris Wright przyznał, że „nie ma gwarancji”, iż w nadchodzących tygodniach ceny ropy spadną.
Czy to Iran zdecyduje o tym, kiedy zakończy się wojna?

Czy to Iran zdecyduje o tym, kiedy zakończy się wojna?

Foto: REUTERS

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co zdecyduje o zakończeniu wojny USA i Izraela z Iranem?
  • Jakie są prognozowane skutki konfliktu dla globalnych cen ropy naftowej?
  • W jaki sposób blokada kluczowych szlaków morskich wpływa na światowy transport surowców?
  • Jaka jest reakcja międzynarodowych sojuszników na apele Stanów Zjednoczonych o wsparcie?
  • Jaką długoterminową strategię przyjmuje Iran w celu osiągnięcia swoich celów politycznych?

W ustach Donalda Trumpa to jest apel wprost dramatyczny. Amerykański prezydent zwrócił się w miniony weekend do Chin, Wielkiej Brytanii, Francji i Japonii o wysłanie okrętów, które udrożnią ruch tankowców przez Cieśninę Ormuz. Mowa o głównym rywalu Ameryki oraz dwóch spośród europejskich aliantów Stanów Zjednoczonych, którymi od roku gardził Biały Dom. Ale żadne ze wspomnianych państw i tak nie odpowiedziało zobowiązująco na prośbę Waszyngtonu. Prezydent USA poszedł więc dalej grożąc NATO „problemami na przyszłość” a Chinom odwołaniem kwietniowej wizyty w Pekinie. 

Reklama
Reklama

Dla Trumpa sytuacja staje się coraz trudniejsza. Od początku trwającego już konfliktu ceny galonu benzyny wzrosły o blisko 1/3 do 3,8 dol. (ok. 14,17 zł) za galon (ok. 3,785 litra). To najwyższy wskaźnik od trzech lat. W grudniu obecnej administracji udało się obniżyć ceny galonu na stacji poniżej symbolicznego poziomu 3 dol. 

Cieśnina Ormuz

Cieśnina Ormuz

Foto: Infografika PAP

Teraz wydaje się to odległym wspomnieniem. Bank JP Morgan ostrzegł, że cena za baryłkę ropy, która już oscyluje wokół 100 dol., skoczy w tym roku nie tylko powyżej 128 dol., jakie zanotowano po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 r., ale nawet powyżej 147 dol., do jakich doszła w trakcie kryzysu finansowego w 2008 r. Władze w Teheranie nakreśliły jeszcze groźniejszy scenariusz, w którym cena za baryłkę przekracza 200 dol. 

Reklama
Reklama

Nawet uwolnienie rezerw strategicznych USA nie obniżyły cen ropy

W normalnych warunkach przez Cieśninę Ormuz przechodzą tankowce przewożące ok. 19 mln baryłek dziennie. Teraz ten ruch został zredukowany do ok. 600 tys., a więc niemal całkowicie. Trump co prawda wysłał na Bliski Wschód największy kontyngent amerykańskich sił zbrojnych od czasu inwazji na Irak w 2003 r., w tym dwa lotniskowce wraz z towarzyszącymi im okrętami. Jednak nawet tak wielka siła okazała się słabo przygotowana na ataki ze strony często tanich, irańskich dronów. Zwłaszcza, że reżim w Teheranie kontroluje całe północne wybrzeże niezwykle wąskiej cieśniny. Zdaniem amerykańskich mediów Iran rozpoczął teraz kolejną fazę blokady tego kluczowego akwenu poprzez rozmieszczenie min. Irańczycy mieli mieć ich w swoich zasobach około 6 tys. Na taką strategię Iranu Amerykanie są słabo przygotowani.

Czytaj więcej

Rozmowy w Białym Domu przed atakiem na Iran. Nie wszyscy popierali plan Donalda Trumpa

– Nie mogę powiedzieć, że koniecznie przewidzieliśmy sposób, w jaki Irańczycy odpowiedzą na atak, choć taka możliwość istniała – powiedział sekretarz wojny Pete Hegseth. 

Irańska wyspa Chark

Irańska wyspa Chark

Foto: Infografika PAP

W weekend Amerykanie ogłosili, że zniszczyli całość instalacji wojskowych chroniących wyspę Chark. Tu znajduje się terminal, przez który przechodzi 90 proc. irańskiej ropy. Trump ostrzegł, że jeśli Cieśnina Ormuz nie zostanie odblokowana, doprowadzi do anihilacji także infrastruktury naftowej. Jednak groźba jest bardzo ryzykowna. Oznaczałaby, że nawet w długim okresie Iran nie wróci na międzynarodowe rynki paliw. A to najpewniej przyczyniłoby się jeszcze bardziej do podniesienia cen ropy. 

Czytaj więcej

Jędrzej Bielecki: Rosja jest jedynym zwycięzcą wojny irańskiej
Reklama
Reklama

Ewolucja notowań cen benzyny w USA jest dla Waszyngtonu tym bardziej niepokojąca, że zdaje się na nią nie wpływać także uruchomienie rezerw przez Stany i przeszło 30 innych państw. Nie miał też widocznego efektu inny, tym razem desperacki ruch: zgoda administracji Trumpa na zakup przez Indie rosyjskiej ropy, na razie przez miesiąc.

– Moskwa wspiera w tej wojnie Iran, a my pomagamy teraz Rosji. To niezrozumiały ruch – przyznał republikański kongresman z Teksasu Michael McCaul. To jeden z sygnałów, że nawet w szeregach ugrupowania wspierającego obecną administrację pojawiają się coraz większe wątpliwości w rozwoju konfliktu. Hakeem Jeffries, lider demokratycznej mniejszości w Izbie Reprezentantów zapowiedział poddanie pod głosowanie uchwały ograniczającej uprawnienia Trumpa w sprawie swobody prowadzenia konfliktu. 

Iran paraliżuje monarchie Zatoki Perskiej, zaczyna zagrażać Irakowi

Abbas Aragczi, szef irańskiej dyplomacji, zapowiedział, że jego kraj nie jest w tej chwili zainteresowany negocjacjami pokojowymi ze Stanami. Vali Nasr, były dziekan School of Advanced  International Studies na Uniwersytecie Johns Hopkins, który ma pochodzenie irańskie, powiedział „Financial Times”, że Iran postawił na długotrwałą strategię, której celem miałoby być wymuszenie na Ameryce daleko idących ustępstw poprzez presję gospodarczą. Jego zdaniem chodziłoby nie tylko o przetrwanie reżimu, ale także o gwarancje bezpieczeństwa z udziałem USA, Chin i Rosji oraz porozumienie w sprawie irańskiego programu atomowego. Trudno sobie wyobrazić, aby administracja Trumpa zgodziła się na równie upokarzający scenariusz przed wyborami do Kongresu w listopadzie. 

Ale jeszcze mniej prawdopodobny wydaje się scenariusz, w którym Biały Dom decyduje się na operację lądową w Iranie. Przeciwko takiemu rozwiązaniu opowiada się 3/4 ankietowanych Amerykanów. W ten weekend Trump kazał wysłać na Bliski Wschód 2,5 tys. żołnierzy elitarnych jednostek wojskowych. 

Dla USA niepokojąco rozwija się też sytuacja jeśli chodzi o zasoby amunicji. Amerykański portal Semafor ujawnił, że Izrael poinformował Waszyngton o kończących się zasobach pocisków przechwytujących irańskie drony i rakiety. Wiadomość została zdementowana przez izraelski MSZ. To jednak nie jedyny sygnał, że zasoby amunicji nie tylko Izraela, ale i samych Stanów są niskie. Miałby to być efekt szykowanej od lat przez Iran strategii, zgodnie z którą kraj pozostawił na dalszą część konfliktu najlepsze zasoby swoich pocisków w nadziei, że obrona przed nimi Izraela i USA będzie wtedy mniej skuteczna. 

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Radosław Sikorski dla „Rzeczpospolitej”: Pomyślałem, że to ryzykowne, gdy bomby spadły na Teheran

Amerykanie w każdym razie wydają się zaskoczeni, jak Irańczykom udało się doprowadzić do rozlania konfliktu na znaczną część Bliskiego Wschodu. Chodzi już nie tylko o paraliż gospodarek monarchii Zatoki Perskiej, ale także o Irak. W obawie przed atakiem powiązanych z Teheranem oddziałów bojowych, Waszyngton nakazał w weekend ewakuację z Iraku wszystkich Amerykanów. Teheran może więc bezpośrednio szachować kolejnego czołowego producenta ropy. 

Konflikty zbrojne
„Chcesz policzyć palce?”. Wideo z Netanjahu obiega sieć po doniesieniach o zamachu
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Konflikty zbrojne
Ukraina wykorzystuje doświadczenia z wojny z Rosją. Kraje Bliskiego Wschodu zgłaszają się do Kijowa
Konflikty zbrojne
Rozmowy w Białym Domu przed atakiem na Iran. Nie wszyscy popierali plan Donalda Trumpa
Konflikty zbrojne
Prezydent USA naciska na sojuszników. Wysłał pilny apel do największych potęg świata
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama