Mieszkający w Stanach Zjednoczonych syn obalonego w 1979 r. ostatniego szacha Iranu Mohameda Rezy Pahlawiego, powiedział, że jego ostatecznym celem są przemiany demokratyczne w kraju. Dodał także, że nadszedł czas na „bardzo silne i stabilne przemiany”.
Czytaj więcej
Nikt nie może uwierzyć w sukces, jaki osiągnęliśmy. 48 liderów odeszło naraz, za jednym zamachem...
Reza Pahlawi: Mam poparcie milionów Irańczyków. Pokieruję zmianami
– Ja kieruję tymi przemianami. Mam poparcie milionów Irańczyków. Mam ludzi wewnątrz kraju, którzy się przyłączają (...), wojsko stanie po naszej stronie. Mamy plan działania i plan przemian – powiedział Pahlawi.
Syn obalonego przez rewolucję islamską szacha zaznaczył także, że proces ten ostatecznie doprowadzi do "demokratycznego wyniku, tak aby Irańczycy mogli wybrać swój przyszły rząd i ustrój – mówił Reza Pahlawi w rozmowie ze stacją Fox News.
Jak zauważał wcześniej w swoim tekście Jerzy Haszczyński, część emigrantów politycznych, część uczestników brutalnie zdławionych protestów z przełomu grudnia i stycznia oraz część zagranicznych polityków i ekspertów, widzi Rezę Pahlawiego w roli ewentualnego przywódcy Iranu po obaleniu Islamskiej Republiki. Po sobotnim ataku USA i Izraela na Iran i śmierci ajatollaha Alego Chameneiego, jednym z najważniejszych pytań jest to, czy jest ktoś, kto może zjednoczyć Irańczyków i nie dopuścić do chaosu, walk wewnętrznych.