Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1110

„Dosłownie rzuciłem (Władimirowi) Putinowi wyzwanie do walki jeden na jeden nad Ukrainą, a mój system Starlink stanowi kręgosłup ukraińskiej armii. Cała ich linia frontu by upadła, gdybym go wyłączył” – napisał Elon Musk w reakcji na wpis jednego z internautów, który zwrócił uwagę, że to Rosja jest agresorem, a Ukraina ofiarą wojny.

Następnie dodał: „To, co mnie obrzydza, to lata rzezi w impasie, który Ukraina nieuchronnie przegra”. „Każdy, kto naprawdę się troszczy, naprawdę myśli i naprawdę rozumie, chce, aby ta maszynka do mięsa się zatrzymała” – dodał miliarder, nominowany przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa na szefa Departamentu Wydajności Państwa (DOGE).

Czytaj więcej

Elon Musk: Cała linia frontu by upadła, gdybym wyłączył Ukrainie Starlinka

Na wpis Elona Muska zareagował szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. Pisząc na platformie X zauważył, że „Starlinki dla Ukrainy są opłacane przez polskie Ministerstwo Cyfryzacji, co kosztuje około 50 milionów dolarów rocznie”. „Pomijając kwestię etyki grożenia ofierze agresji, jeśli SpaceX okaże się niewiarygodnym dostawcą, będziemy zmuszeni poszukać innych dostawców” – zadeklarował minister spraw zagranicznych.

Już kilka dni temu Thomas Regnier, rzecznik Komisji Europejskiej, poinformował, że KE szuka alternatywnego wobec Starlinka systemu łączności dla Ukrainy. Jako możliwą alternatywę wskazał istniejący już system zintegrowanej łączności satelitarnej krajów członkowskich GOVSATCOM. Satelitarny internet mogłaby zapewnić Ukrainie także spółka Eutelsat, posiadająca flotę satelitów OneWeb.

Czytaj więcej

Gawkowski: Zerwanie współpracy ws. Starlinka? To byłoby podważenie wiarygodności biznesu z USA

W ostatnim tygodniu Stany Zjednoczone ograniczyły współpracę wywiadowczą z Ukrainą, co nastąpiło niedługo po spięciu między Donaldem Trumpem a prezydentem Wołodymyrem Zełeńskim w Białym Domu. Jednocześnie amerykański prezydent zdecydował o wstrzymaniu pomocy wojskowej USA dla Kijowa.