– Doszło do pewnej liczby dezercji, ale pozostają one bardzo marginalne, biorąc pod uwagę liczbę osób, które przeszły szkolenie – powiedział agencji AFP urzędnik francuskiej armii. Podkreślił on, że Ukraińcy przebywali na terenie koszar i mieli prawo je opuścić. Dodał, że żołnierze, którzy zostali przeszkoleni we Francji, podlegali reżimowi dyscyplinarnemu „narzuconemu przez ukraińskie dowództwo”.
We Francji dezercja Ukraińców szkolonych do tego, by wziąć udział w walkach na Ukrainie, nie jest uznawana za przestępstwo. – Jeśli ktoś zdezerterował, francuski prokurator nie miał prawa go aresztować. A prawo przyznane ukraińskim władzom na francuskiej ziemi jest tylko prawem dyscyplinarnym – przekazał rozmówca AFP.