Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. W poniedziałek Rosjanie zaatakowali cele na Ukrainie za pomocą ponad 120 dr...
„W trakcie aktywnych działań ofensywnych jednostki zgrupowania »Południe« całkowicie wyzwoliły miasto Kurachowe, największą osadę w południowo-zachodniej części Donbasu” - oświadczył w komunikacie rosyjski resort. Rosjanie twierdzą, że podczas walk o Kurachowe Siły Zbrojne Ukrainy straciły 80 proc. swych żołnierzy w tym rejonie frontu („ponad 12 tys. ludzi”), ok. trzech tysięcy jednostek broni i sprzętu wojskowego, „w tym 40 czołgów i innych bojowych wozów opancerzonych”.
Wojna na Ukrainie. Rosja: Wojska rosyjskie zajęły Kurachowe
Według ministerstwa kierowanego przez Andrieja Biełousowa, w ciągu ostatnich dwóch miesięcy straty wojsk ukraińskich pod Kurachowem każdego dnia wynosiły 150-180 zabitych i rannych żołnierzy. Resort podał, że Ukraińcy rzucili do obrony miasta 26 batalionów i ponad 15 tys. żołnierzy, w tym pododdziały „elitarnej 79. Samodzielnej Brygady Desantowo-Szturmowej i 46. Brygady Powietrznodesantowej”.
Czytaj więcej
Kreml za wszelką cenę stara się zdobyć na froncie cokolwiek, nim nadejdzie inauguracja nowego prezydenta USA.
W komunikacie Ministerstwa Obrony Rosji czytamy, że Kurachowe było ważnym węzłem logistycznym dla Sił Zbrojnych Ukrainy, dlatego zdobycie miasta przez Rosjan „znacznie utrudniło wsparcie logistyczne i techniczne dla ukraińskiego zgrupowania wojsk na kierunku donieckim”. Rosjanie zaznaczyli, Ukraińcy w ciągu ostatnich dziesięciu lat w znacznym stopniu ufortyfikowali ten rejon oraz dodali, że teraz ukraińskim wojskom trudniej będzie ostrzeliwać kontrolowane przez wojska rosyjskie tereny obwodu donieckiego, w propagandzie rosyjskiej nazywane Doniecką Republiką Ludową. Ministerstwo Obrony Rosji oświadczyło też w poniedziałek, że po zdobyciu Kurachowego wzrośnie tempo zajmowania przez Rosjan kolejnych terenów w obwodzie donieckim.
Tak wyglądała sytuacja na froncie w 1046 dniu wojny
Ofensywa wojsk rosyjskich. Rosjanie chcą „zdążyć przed Trumpem”
Kurachowe przed wojną liczyło ok. 19 tysięcy mieszkańców. Miasto oddalone jest o 46 kilometrów od Doniecka i o 32 kilometry od Pokrowska, ważnego węzła logistycznego, który Rosjanie od miesięcy próbują zająć. To największe miasto w tym rejonie frontu, zajęte przez Rosjan po upadku Wuhłedaru.
Jak pisaliśmy w „Rzeczpospolitej”, w ostatnim czasie wojska rosyjskie nasiliły ofensywę na wschodzie Ukrainy. Rosjanie chcieli zdobyć jak najwięcej ziem przed inauguracją Donalda Trumpa, który 20 stycznia zostanie 47. prezydentem USA. Działania wojsk rosyjskich na froncie są podporządkowane celom politycznym, wyznaczonym przez prezydenta Rosji Władimira Putina. Cel minimum Putina to zajęcie tych ziem Ukrainy, których aneksję Rosja ogłosiła w 2022 r., czyli obwodów donieckiego, ługańskiego, zaporoskiego i chersońskiego w ich administracyjnych granicach.
Czytaj więcej
Prezydent Rosji Władimir Putin wygłosił orędzie noworoczne, w którym wspomniał m.in. o rosyjskich żołnierzach oraz rocznicy II wojny światowej.
Trudna sytuacja Sił Zbrojnych Ukrainy w obwodzie donieckim
Od sierpnia Rosjanie prowadzili zintensyfikowane ataki na cztery miejscowości w obwodzie donieckim: Czasiw Jar, Torećk, Pokrowsk i Kurachowe. Oddziały atakujące tereny między Kurachowem a Pokrowskiem zbliżyły się na kilka kilometrów do granicy obwodu donieckiego z dniepropietrowskim. Pokrowsk jest regularnie ostrzeliwany, a z komunikatów Sztabu Generalnego Ukrainy wynika, że prawie codziennie to na kierunku pokrowskim dochodzi do największej liczby walk (w ciągu ostatniej doby odnotowano tam 51 starć).
Od początku grudnia atakujące oddziały wywieszały rosyjskie flagi w kolejnych częściach Kurachowego, wypierając Ukraińców na zachód. – Bywały przypadki, że nasi artylerzyści i operatorzy dronów musieli z karabinami w rękach odpierać szturmy. (...) Zadajemy im naprawdę duże straty. A oni lezą i lezą, po swoich, po trupach – opowiadał dziennikarzom dowódca ukraińskiej baterii dział samobieżnych walczących w okolicach Kurachowego.
Czytaj więcej
Rosja i Ukraina dokonały wymiany setek jeńców wojennych. W osiągnięciu porozumienia pośredniczyły Zjednoczone Emiraty Arabskie.
– Mówiąc szczerze, jeżeli obecnie istotnie nie zmieni się sytuacja z uzupełnieniem szeregów armii, to perspektywy Kurachowego i znajdującej się obok drogi są kiepskie. Mamy wiele problemów, ale kluczowy jest taki, że nie ma komu walczyć – komentował w grudniu w rozmowie z ukraińskim portalem NW Ewhen Dykyj, weteran wojny ukraińsko-rosyjskiej i były dowódca batalionu Ajdar.