Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 917

Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych stwierdziło, że bierze na celownik redakcje i reporterów „wiodących liberalno-globalistycznych publikacji” zaangażowanych w produkcję i rozpowszechnianie tego, co określiło jako „fake” na temat rosyjskich sił zbrojnych.

Lista, opublikowana na Telegramie przez rosyjskie MSZ, obejmuje 14 pracowników „The Wall Street Journal”, pięciu dziennikarzy „The New York Times” i czterech z „The Washington Post”.

Ministerstwo napisało: „W odpowiedzi na rusofobiczny kurs administracji Bidena, której deklarowanym celem jest 'zadanie strategicznej porażki Moskwie', którego integralną częścią stały się 'dywanowe' sankcje wobec rosyjskich polityków, przedstawicieli społeczności biznesowej, naukowców i osobistości kultury, dziennikarzy i struktur medialnych, wjazd do Federacji Rosyjskiej zostaje trwale zamknięty dla 92 obywateli USA”.

Nastąpiło to kilka tygodni po tym, jak reporter "The Wall Street Journal" Evan Gershkovich został uwolniony przez Moskwę w ramach rozległej wymiany więźniów po prawie 500 dniach spędzonych w rosyjskim więzieniu pod zarzutem szpiegostwa.

Rosja „przypomina o nieuchronności kary”

Oprócz dziennikarzy, przed którymi Rosja zamknęła swoje granice, na liście są także szefowie i pracownicy różnych szczebli organów ścigania i służb wywiadowczych, szefowie kluczowych przedsiębiorstw kompleksu wojskowo-przemysłowego oraz „instytucji finansowych dostarczających broń Siłom Zbrojnym Ukrainy i sponsorujących reżim w Kijowie” - czytamy w komunikacie na stronie MSZ.

Resort nie omieszkał też „przypomnieć władzom USA o nieuchronności kary” za wrogie wobec Rosji działania - "niezależnie od tego, czy mówimy o bezpośrednim zachęcaniu Zełenskiego i jego popleczników do popełniania aktów agresji i ataków terrorystycznych, czy o próbach ingerencji w wewnętrzne sprawy Federacji Rosyjskiej".