Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. W nocy z 7 na 8 maja Ukraina była celem intensywnego ataku powietrznego Ros...
Przy 41-letnim mężczyźnie, bez broni i w cywilnej odzieży, znaleziono rosyjskie dokumenty wojskowe, w tym także kontrakt z armią Federacji Rosyjskiej na walkę na froncie ukraińskim.
Jak podaje RMF FM, najprawdopodobniej dezerter przekroczył granicę tuż po ucieczce z frontu, wykorzystując już istniejące kanały przerzutowe. Próby przedostania się nimi podejmują na ogół, wykorzystywani przez Aleksandra Łukaszenkę do destabilizacji sytuacji w Unii Europejskiej, nielegalni migranci z północnej Afryki, Bliskiego Wschodu i krajów Azji Środkowej.
Straż Graniczna potwierdza zatrzymanie Rosjanina
Straż Graniczna nie komentuje zdarzenia, potwierdziła jedynie, że na granicy polsko-białoruskiej doszło do zatrzymania dezertera z armii Federacji Rosyjskiej.
Żołnierz Putina jest obecnie dokładnie sprawdzany przez polskie służby.
To pierwszy dezerter z rosyjskiej armii, którego zatrzymano na terytorium Polski. Wcześniej Rosjanie uciekali m.in. przez Białoruś i Kazachstan na Zachód, tak jak Nikita Czibrin, który służył w szeregach 64. Samodzielnej Gwardyjskiej Brygady Zmechanizowanej, oskarżanej o zbrodnie w Buczy.
W grudniu 2022 roku, w rozmowie z CNN, Czibrin mówił m.in., że był świadkiem zgwałcenia przez Rosjan dwóch Ukrainek. „Za karę” zostali jedynie odwołani z wojska, nie ponieśli żadnej innej kary.