Ofensywa Izraela, rozpoczęta po szokującym ataku Hamasu na Izrael 7 października, skupiała się w ostatnich miesiącach na południu Strefy Gazy.
Armia Izraela od kilku miesięcy planowało zmasowany atak na Rafah, argumentując, że ukrywa się tam dowództwo Hamasu, zniszczenie którego jest nadrzędnym celem rządu Benjamina Netanjahu. Tymczasem właśnie w Rafah schroniła się połowa populacji Strefy Gazy, 1,1 miliona ludzi, uciekając przed wojną.
I ONZ, i wiele organizacji pomocowych alarmuje, że w mieście panuje katastrofalna sytuacja humanitarna, a palestyńscy cywile umierają z głodu i odniesionych ran.
Czytaj więcej
Z raportu IPC wynika, że katastrofa humanitarna w Strefie Gazy przekształca się w klęskę głodu. Jeśli Izraelowi udowodniony zostanie zarzut używan...
Dostarczanie im pomocy wielokrotnie okazywało się niemożliwe ze względu na prowadzone przez Izrael działania wojenne. Niektóre kraje, w tym Stany Zjednoczone, zdecydowały się na zrzucanie pomocy humanitarnej z powietrza, ale ta metoda doprowadziła do śmierci cywilów przygniecionych spadającymi paletami.
Sytuacja cywilów w Strefie Gazy była tematem rozmów prezydenta Joe Bidena i premiera Benjamina Netanjahu. Biden domagał się, aby Izrael przedsięwziął kroki mające na celu zwiększenie bezpieczeństwa cywilów, ale żądania prezydenta USA nie okazały się skuteczne. Sytuację zaostrzyła tragedia z ostatniego tygodnia, gdy Izrael rakietami zaatakował samochody organizacji humanitarnej World Central Kitchen, oznakowane i poruszające się po uzgodnionej trasie, powodując śmierć siedmiorga wolontariuszy, w tym Polaka.
Biden ostro do Netanjahu. Stany Zjednoczone grożą "zmianą polityki"
Biden i Netanjahu odbyli w ostatnią środę rozmowę telefoniczną.
„Prezydent Biden podkreślił, że ataki na pracowników organizacji humanitarnych i ogólna sytuacja humanitarna są nieakceptowalne” – stwierdził Biały Dom w oświadczeniu wkrótce po zakończeniu rozmowy. Biden powiedział także, że Izrael musi „ogłosić i wdrożyć szereg konkretnych, wymiernych kroków, aby zaradzić stratom wśród ludności cywilnej i jej cierpieniom, oraz zagwarantować bezpieczeństwo pracowników organizacji humanitarnych”.
Izrael wycofuje część wojsk z południa Strefy Gazy
Izraelska armia wycofała część piechoty z południowej Strefy Gazy, pozostawiając tam tylko jedną brygadę.
IDF, które od początku roku zmniejsza liczebność sił zbrojnych w Gazie, Pod rosnącą presją USA i aby odciążyć rezerwistów, nie podało szczegółów dotyczących przyczyn ani liczby wycofanych żołnierzy.
Posunięcie to następuje w czasie, gdy Egipt przygotowuje się do zorganizowania nowej rundy rozmów, których celem jest osiągnięcie zawieszenia broni i uwolnienie zakładników.
Nie jest jasne, czy wycofanie się opóźni długo odkładany atak na Rafah.