Były prezydent Rosji i bliski współpracownik Władimira Putina oświadczył, że aby osiągnąć tzw. „konsensus ze społecznością międzynarodową”, Ukraina musi ogłosić „całkowitą i bezwarunkową kapitulację”, „przeprowadzić demilitaryzację”, „odwołać wszystkie konstytucyjne władze” i „natychmiast przeprowadzić wybory do parlamentu tymczasowego”. Dopiero wówczas ustaną ataki Federacji Rosyjskiej na sąsiedni kraj.
„Denazyfikacja” Ukrainy pod kontrolą ONZ
Twierdzi także, że kraje zachodnie „muszą uznać kijowski reżim polityczny za juntę nazistowską” i że istnieje potrzeba przeprowadzenia „przymusowej denazyfikacji obejmującej wszystkie władze” tego państwa pod nadzorem Organizacji Narodów Zjednoczonych.
Kraje zachodnie muszą uznać kijowski reżim polityczny za juntę nazistowską
Ponadto rosyjski urzędnik uważa, że Ukraina musi wypłacić Rosji odszkodowania, w tym krewnym rosyjskich żołnierzy, a także „oficjalnie uznać, że całe terytorium Ukrainy należy do Federacji Rosyjskiej”.
Ukraina nie chce powrotu wszystkich swoich terenów
Takie żądania są od początku pełnej inwazji Rosji na Ukrainę odrzucane przez władze w Kijowie. Twierdzą one, że wojna zakończy się, gdy wszystkie tereny należące przed 2014 r. do Ukrainy wrócą pod kontrolę tego państwa.
Czytaj więcej
Wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Rosji Dmitrij Miedwiediew powiedział, że „Ukraina to oczywiście Rosja” i koncepcja przeciwna powinna "znikną...
„To jest miękka rosyjska formuła pokojowa. To w końcu stanowisko kompromisowe, prawda? Wierzę, że kierując się nim, możemy dojść do przyjaznego konsensusu ze społecznością międzynarodową, w tym ze światem anglosaskim, i przeprowadzać produktywne spotkania, licząc na zrozumienie naszych bliskich przyjaciół, czyli naszych zachodnich partnerów” – napisał Miedwiediew w popularnym rosyjskim kanale społecznościowym Telegram.