Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 718

Lech Wałęsa był gościem programu CNN „The Lead”.

Głównym tematem poruszonym w rozmowie była wojna na Ukrainie i rola Stanów Zjednoczonych w udzieleniu pomocy napadniętemu krajowi. Wałęsa przekonywał, że USA powinny działać „bardziej propagandowo” i wykorzystać sytuację, że tak wiele państw jest zmobilizowanych przeciwko Moskwie, bo daje to szansę na „zrobienie w Rosji porządku”.

Wałęsa podkreślał, że Putin nie ma argumentów, „kłamie i wygrywa”. - Czy Amerykanie prawdą nie są w stanie wygrać propagandowo? - pytał.

Były prezydent uważa, że Rosjan należy przekonać do zmiany systemu politycznego w ich kraju, uświadamiając ich, w jakiej są sytuacji: - Jutro Putin przyjdzie po ciebie, weźmie cie do wojska i też zginiesz. Chcesz żyć czy chcesz zginąć? - mówił Wałęsa.

Apelował też o dalszą pomoc dla Ukrainy, dla „dzielnego narodu, który walczy w imieniu wszystkich ludzi na świecie”.

Polska mogła podzielić los Ukrainy

Lech Wałęsa stwierdził, że w jego koncepcji do Unii Europejskiej miały wejść razem trzy kraje: Polska, Ukraina i Białoruś.  Powiedział, że zostawił „ten ruch” na drugą kadencję prezydencką, ale przegrał walkę o reelekcję.

Jak mówił Wałęsa, Polsce „udało się uciec” do NATO i Unii Europejskiej, bo gdyby się „nie udało”, to dziś Warszawa byłaby w stanie wojny z Moskwą.

Wałęsa ostrzega Amerykanów przed wyborem Donalda Trumpa

Były polski prezydent uważa, że wiele współczesnych problemów jest konsekwencją tego, że upadek komunizmu nie doprowadził do równoczesnego upadku Rosji i Chin.

Działania tych państw rodzą konflikty i problemy, a że nie ma prostych rozwiązań, do głosu dochodzą demagodzy. - My kiepsko wybraliśmy, u was też się na to zanosi — mówił Wałęsa i radził Amerykanom, by nie popełnili takiego błędu, jaki popełnili Polacy.