Huti od listopada atakują statki na Morzu Czerwonym — ataki są wyrazem solidarności rebeliantów z Jemenu z Hamasem, który w Strefie Gazy walczy z izraelską armią. Huti zapowiadają, że będą atakować statki do momentu wstrzymania ofensywy w Strefie Gazy przez Izrael. Na cel biorą statki związane w jakiś sposób z Izraelem, a także — od momentu rozpoczęcia atakowania przez USA i Wielką Brytanię celów w Jemenie — statki amerykańskie i brytyjskie.
Statek z kilkunastoma tysiącami zwierząt na pokładzie płynął z Australii do Izraela, ale musiał zawrócić
Statek MV Bahijah płynął z Australii do Izraela, gdy - w związku z zagrożeniem atakiem na Morzu Czerwonym - został zmuszony do zawrócenia i ponownego zawinięcia do australijskiego portu.
Czytaj więcej
Centralne Dowództwo USA poinformowało, że rebelianci Huti uderzyli przeciwokrętowym pociskiem balistycznym w należący do Stanów Zjednoczonych konte...
Australijski rząd zapewnia, że zwierzęta na pokładzie są w dobrym stanie i mają zapewnioną właściwą opiekę, jednak obrońcy praw zwierząt alarmują, że tak długie przebywanie zwierząt na statku jest dla nich torturą.
Temperatury w Perth, gdzie zadokował statek, osiągają obecnie wysokość nawet ok. 40 stopni Celsjusza.
Australijskie Ministerstwo Rolnictwa poinformowało w czwartek, że wciąż rozpatruje wniosek eksportera zwierząt, izraelskiej firmy Bassem Dabbah Ltd, aby wyładować część zwierząt a pozostałe wysłać do Izraela dłuższym szlakiem, wokół Afryki. Taka podróż trwa ok. 33 dni.
Tyle dni trwa podróż z Australii do Izraela szlakiem wokół Afryki
Ministerstwo Rolnictwa zapewnia, że na statku „uzupełniono zapasy, by zapewnić utrzymanie zwierząt w zdrowiu”.
W przypadku decyzji o wyładowaniu części zwierząt musiałyby one zostać poddane kwarantannie, w związku z przepisami o biobezpieczeństwie — zauważa Reuters.
Obrońcy praw zwierząt alarmują: Dla zwierząt tak długi pobyt na statku to tortura
Ministerstwo podało, że na pokład jednostki weszło dwóch weterynarzy, którzy nie stwierdzili, aby coś w stanie zdrowia zwierząt budziło szczególny niepokój.
Jednak obrońców praw zwierząt te zapewnienia nie uspokajają. - Pozostawianie owiec i bydła na MV Bahijah w palącym letnim słońcu to tortura dla zwierząt — mówi senator Mehreen Faruqi z partii Zielonych.
- Rząd popełnił już jeden wielki błąd zatwierdzając żeglugę tego statku przez strefę konfliktu — dodała Faruqi. - Wysłanie ich ponownie w kolejną długą podróż jest całkowicie nieakceptowalne — dodała.
Australia w ubiegłym roku wyeksportowała za granicę ponad pół miliona owiec i pół miliona sztuk bydła. Zwierzęta transportowane są drogą morską.