Jak Ukraińcy uciekają przed poborem i walką na froncie

Na przełomie roku gwałtownie wzrosła liczba uciekinierów, którzy nie chcą służyć w armii.

Aktualizacja: 12.01.2024 06:15 Publikacja: 12.01.2024 03:00

Jak Ukraińcy uciekają przed poborem i walką na froncie

Foto: AFP

– Ku…sko zimno! Były niuanse, ale poszło łatwiej, niż sądziłem – młody Ukrainiec umieścił w internecie nagranie tuż po przepłynięciu rzeki Cisa stanowiącej granicę Ukrainy i Rumunii. Zimą sforsował ją, by nie zostać powołanym do wojska.

Po 2-kilometrowym marszu w mokrym ubraniu trafił na patrol rumuńskich policjantów, którzy zabrali go na posterunek i dali suchą odzież.

Czytaj więcej

Ukraińska armia chce mobilizacji kolejnych Ukraińców. Do wojska trafi 500 tys. osób?

Nagranie wywołało burzę w sieci, większość internautów obrzuciła go wyzwiskami. Inni jednak gratulowali szczęścia.

Ukraińska straż graniczna poinformowała zaś, że od wybuchu wojny w lutym 2022 roku w granicznej Cisie utonęło już 19 mężczyzn w wieku poborowym. „Bardzo was prosimy: nie wierzcie oszustom, którzy zapewniają, że przeprawa przez granicę będzie bezpieczna” – ogłosili strażnicy w specjalnym oświadczeniu.

Ostatniego chętnego do przepłynięcia granicy wyciągnęli w środę z wody ledwie żywego. 26-letni programista z Sum zapłacił 5 tys. dol. przemytnikom za dostarczenie na drugi brzeg. W rezultacie sam musiał dojechać na kupionym rowerze do granicznej rzeki i omal w niej nie utonął.

Czytaj więcej

Pobór do wojska w Polsce po porażce Ukrainy w wojnie z Rosją? Szef BBN odpowiada

Wydaje się, że na wszystkich ukraińskich granicach obowiązuje wśród przemytników jedna stawka – właśnie 5 tys. dol. od człowieka. Najczęściej próbują uciekać przed poborem do wojska do Mołdawii i Rumunii (do tej ostatniej z Odessy lub Zakarpacia, właśnie przez Cisę). Jeszcze w 2022 roku całe grupy wynajmowały promy przez Dniestr do Mołdawii, ale straż graniczna szybko zlikwidowała takie możliwości.

Według informacji ukraińskiej straży rzadziej uciekano górami do Słowacji, a najrzadziej do Polski.

– W pierwszym roku wojny na „zielonej granicy” łapaliśmy po 80–100 uciekinierów dziennie. Teraz jest ich znacznie mniej – informował jeszcze w listopadzie przedstawiciel straży. Nikt nie wie, ilu osobom udało się uciec. Władze w Kijowie szacują, że poza Ukrainą znajduje się ponad 650 tys. osób w wieku poborowym. Możliwe, że większość wyjechała w czasie chaotycznej ucieczki tuż po wybuchu wojny, nim zaczęto egzekwować prawa stanu wojennego.

Czytaj więcej

Szwedzki minister ostrzega przed możliwą wojną z Rosją

Obecnie BBC szacuje, że do jesieni 2023 z Ukrainy nielegalnie uciekło ok. 20 tys. osób. Do stycznia zaś straż złapała ok. 8 tys. osób na „zielonej granicy” i ok. 3 tys. na przejściach, gdzie posługiwali się podrobionymi dokumentami.

Na przełomie roku sytuacja się zmieniła. Ukraiński parlament rozpoczął burzliwe debaty nad bardzo kontrowersyjnymi zmianami ustaw o mobilizacji do wojska. Niektórzy deputowani proponują mobilizację kobiet do 60. roku życia, w innych poprawkach są zapisy o blokowaniu kont bankowych czy anulowaniu prawa jazdy uchylającym się od poboru.

Parlamentarne debaty natychmiast odbiły się na sytuacji na granicy. Od Bożego Narodzenia wzrosła ilość prób nielegalnego jej przekraczania, tym razem wśród samych mieszkańców nadgranicznych rejonów, np. Zakarpacia.

Jednocześnie zaczęły się dyskusje nad przydatnością na froncie osób, które próbowały uciekać od służby w armii.

– Strach przed pójściem na wojnę to normalne – mówił były dowódca z batalionu Ajdar Jewhen Dykij. – Potem w okopach zupełnie inaczej zaczynają wyglądać życiowe priorytety, zmienia się widzenie tego, co ważne i nieważne. Wojna to straszliwa fabryka przerabiająca ludzi – dodaje.

– Ku…sko zimno! Były niuanse, ale poszło łatwiej, niż sądziłem – młody Ukrainiec umieścił w internecie nagranie tuż po przepłynięciu rzeki Cisa stanowiącej granicę Ukrainy i Rumunii. Zimą sforsował ją, by nie zostać powołanym do wojska.

Po 2-kilometrowym marszu w mokrym ubraniu trafił na patrol rumuńskich policjantów, którzy zabrali go na posterunek i dali suchą odzież.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konflikty zbrojne
Departament Stanu potwierdza. Rakiety dalekiego zasięgu na Ukrainie na polecenie Joe Bidena
Konflikty zbrojne
Komisja Europejska szykuje 14. pakiet sankcji. Kary dla przewoźników ropy i broni
Konflikty zbrojne
Prof. Andrzej Zybertowicz: Polska w Nuclear Sharing? W tym przypadku Rosja ma powody, żeby się niepokoić
Konflikty zbrojne
Ukraina zaatakowała Rosję rakietami dalekiego zasięgu. USA wysłały je "w tajemnicy"
Konflikty zbrojne
Łapówki i zdrada stanu w rosyjskim Ministerstwie Obrony. Zatrzymano zaufanego człowieka Szojgu