Masowy atak powietrzny Rosji na Ukrainę. Ok. 40 pocisków i dronów trafiło w cele

Według informacji dowódcy ukraińskiej armii, gen. Walerija Załużnego, Rosjanie atakowali Ukrainę 158 dronów i różnych rakiet w co najmniej czterech falach ataku. Ponad 110 obiektów Ukraińcom udało się zestrzelić, ale około 40 trafiło w różne cele.

Publikacja: 29.12.2023 14:01

Rosjanie dokonali zmasowanego ataku powietrznego na Ukrainę

Rosjanie dokonali zmasowanego ataku powietrznego na Ukrainę

Foto: PAP/EPA

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 674

Jako pierwsze poleciały irańskie drony Shahed (było ich 36), później z bombowców strategicznych Tu-95 odpalono pociski manewrujące.

W kolejnej fali wystrzelono pociski kierowane atakując centralne i północne obwody Ukrainy, a leżący w pobliżu rosyjskiej granicy Charków spadły
rakiety S-300 (przerobione z przeciwlotniczych). Z okupowanego Krymu i przygranicznych rejonów Rosji wystrzelono nie mniej niż 14 rakiet balistycznych.

Tuż przed świtem rosyjska armia odpaliła jeszcze hipersoniczne rakiety Kindżał i pięć rakiet przeciwradiolokacyjnych.

Atak powietrzny Rosji na Ukrainę: Trafione szkoły, szpitale, przedszkola

Ponieważ rosyjskie rakiety nie są celne („spadają w promieniu 500 metrów od celu” – mówił wcześniej jeden z rosyjskich ekspertów) powodują znaczne ofiary wśród cywilnych mieszkańców i niszczą infrastrukturę cywilną. Rosyjskiego dowództwa to nie martwi, od początku wojny nie wykonało żadnych przedsięwzięć, by zmniejszyć ich rozrzut.

Czytaj więcej

Tragiczna noc na Ukrainie: Eksplozje we Lwowie, Kijowie, Charkowie, Dnieprze. Wielu zabitych i rannych

Obecnie pociski spadły chyba na wszystkie większe miasta Ukrainy: Charków, Kijów, Dniepr, Odessę, Lwów. Rosjanie trafili kilka wielopiętrowych domów mieszkaniowych, szpitali, szkół, co najmniej jedno przedszkole. W sumie zginęło co najmniej 20 osób, a ponad 110 zostało rannych. Najwięcej ofiar śmiertelnych było wśród mieszkańców obwodu dniepropietrowskiego (sześć) i odeskiego (trzy).

Rosja drażni państwa NATO

- Tylu celów na monitorach radarów jeszcze nie widzieliśmy – powiedział rzecznik ukraińskiego lotnictwa, płk Jurij Ihnat. Dowódca lotnictwa, gen.
Mykoła Oleszczuk uznał atak za „najbardziej masowy” od początku wojny.

W trakcie bombardowania jeden z powietrznych obiektów wleciał na terytorium Polski i prawdopodobnie spadł w okolicach Zamościa. Nie wiadomo, czy to była rosyjska rakieta, czy ukraińska antyrakieta (jak w Przewodowie 15 listopada 2022 roku, gdzie zginęło dwóch mieszkańców wsi). Nie wiadomo również, co w trakcie jego lotu robiła polska obrona przeciwlotnicza.

Czytaj więcej

Nieoficjalnie: Nad Polskę wleciała rosyjska rakieta manewrująca

W trakcie wcześniejszych ataków na ukraińskie porty w Odessie i jej okolicach rosyjskie pociski wielokrotnie spadały w pobliżu rumuńskiej granicy lub na teren samej Rumunii. Już w grudniu z tego powodu Bukareszt przekazał ostry protest rosyjskiemu ambasadorowi.

Jednak ani w przypadku Rumunii, ani Polski – członków NATO – Sojusz Północnoatlantycki nie zareagował.

Ukraińcy mówią o „nieuchronnej zemście”

„Wszystkim, którzy zmęczyli się wojną w Ukrainie to przypomnienie od terrorystycznej Rosji o tym, że ich brutalność i żądza krwi nie zna granic” – napisał w serwisie X (dawny Twitter) prezydent Litwy Gintanas Nauseda o najnowszym nalocie. Z kolei premier Estonii, Kaja Kallas, stwierdziła, że cel
Rosji „nie zmienił się i jest nim zniszczenie Ukrainy”.

 - Zemścimy się! Zwyciężymy – już zapowiedział dowódca ukraińskiego lotnictwa, gen. Oleszuk. Podobnie wypowiadała się prezydent Wołodymy Zełenski.

Pierwsze ukraińskie drony spadły na Rosję jeszcze w lutym. 3 maja dron trafił jedną z kopuł Kremla. Później drony wielokrotnie spadały na
różne obiekty w Moskwie. Obecnie prawie co noc Rosjanie informują o zestrzeleniu jakichś ukraińskich dronów lecących na Krym lub nad Morzem
Czarnym. Nie mówią jednak, ilu nie zestrzelili.

W zeszłym tygodniu ukraińscy wojskowi poinformowali, że przygotowali się już do produkcji odpowiednika irańskich Shahidów. Mają więc to
być tanie drony i bardzo dużym zasięgu (około jednego tysiąca kilometrów). Brak jest jednak informacji ile takich pocisków mogą produkować miesięcznie oraz czy i kiedy zamierzają ich użyć.

Po ostatnim nalocie ukraińska odpowiedź jest jednak pewna. Jeden z dowódców lotnictwa również w zeszłym tygodniu wzywał do „przeniesienia wojny w pobliże Kremla”. Takie ataki ukraińskie są już techniczne możliwe.

Jako pierwsze poleciały irańskie drony Shahed (było ich 36), później z bombowców strategicznych Tu-95 odpalono pociski manewrujące.

W kolejnej fali wystrzelono pociski kierowane atakując centralne i północne obwody Ukrainy, a leżący w pobliżu rosyjskiej granicy Charków spadły
rakiety S-300 (przerobione z przeciwlotniczych). Z okupowanego Krymu i przygranicznych rejonów Rosji wystrzelono nie mniej niż 14 rakiet balistycznych.

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konflikty zbrojne
Gen. Waldemar Skrzypczak: Teraz Ukraińcy będą Rosjan tłukli ostro
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Konflikty zbrojne
Ukraińskie konsulaty przestały przyjmować dokumenty od obywateli w wieku poborowym
Konflikty zbrojne
Gen. Bogusław Pacek: Ukraina jedzie na oparach. Brakuje wszystkiego
Konflikty zbrojne
Ukraina czeka na broń z USA. Rosjanie zaczęli stosować nową taktykę ataków
Konflikty zbrojne
Wielka Brytania przekaże Ukrainie największy pakiet pomocy wojskowej od początku wojny