Arabscy przywódcy wezwali w sobotę do natychmiastowego zawieszenia broni w izraelskiej ofensywie wojskowej w Gazie, naciskając na sekretarza stanu USA Antony’ego Blinkena, aby przekonał do tego Izrael.
Czołowy dyplomata USA stwierdził jednak, że takie wstrzymanie w tej chwili pozwoli jedynie terrorystom Hamasu na przegrupowanie się i ponowne zaatakowanie Izraela.
Czytaj więcej
Rodziny i przyjaciele uprowadzonych przez Hamas wyrażają niezadowolenie z działań rządu izraelskiego na rzecz ich uwolnienia.
Mówiąc o atakach z 7 października, Blinken powiedział, że „żaden z reprezentowanych tu krajów” lub „prawie żaden kraj na świecie" nie patrzyłby bezczynnie na rzeź swoich obywateli.
Blinken potwierdził stanowisko USA, że Izrael ma prawo bronić się przed Hamasem. Dodał jednak, że „należy podjąć wszelkie możliwe środki, aby zapobiec ofiarom cywilnym”.
Koniec dotychczasowego status quo
W rzadkim przypadku sporu podczas konferencji prasowej, ministrowie spraw zagranicznych Jordanii i Egiptu, stojący u boku Blinkena, wielokrotnie nawoływali do zaprzestania działań wojennych, twierdząc, że śmierci tysięcy cywilów nie można usprawiedliwiać samoobroną.
Państwa arabskie są również zaniepokojone ryzykiem rozprzestrzenienia się konfliktu na region. Libański Hezbollah i irackie bojówki szyickie wspierane przez Iran rozpoczęły ataki na Izrael od 7 października, podczas gdy wspierane przez Teheran irackie bojówki szyickie ostrzeliwały siły amerykańskie w Iraku i Syrii.
Czytaj więcej
Sekretarz generalny Ruchu Oporu Hezbollahu Seyed Hassan Nasrallah oświadczył, że atak Hamasu na Izrael był "jednoznacznie i całkowicie palestyński"...
Mimo kwestii spornych, Blinken powiedział. że zarówno Waszyngton, jak i państwa arabskie, że uważają, że status quo w kontrolowanej przez Hamas Strefie Gazy nie może trwać, i że omawiał ze swoimi arabskimi partnerami, w jaki sposób wytyczyć lepszą drogę ku rozwiązaniu dwupaństwowemu.
Postępy w kwestii pomocy humanitarnej
Stany Zjednoczone rozmawiają z Izraelem, aby zgodził się na tymczasowe i zależne od lokalizacji przerwy w swoich atakach, aby umożliwić dystrybucję pomocy w Strefie Gazy. Izrael obawia się, że Hamas wykorzysta uzgodnione przerwy w celu przegrupowania się i uzupełnienia dostaw.
Specjalny wysłannik USA do spraw humanitarnych na Bliskim Wschodzie David Satterfield powiedział reporterom podróżującym z Blinkenem, że obawy Izraela są zrozumiałe, ale zapewnienia, że Izrael nie będzie obierał za cel konkretnych miejsc lub tras, stanowią „imperatyw strategiczny” zapewnienia pomocy tym, którzy jej potrzebują.
W kwestii dostaw pomocy Izrael początkowo odmówił, ale ostatecznie ustąpił i obecnie przez korytarz humanitarny przejeżdża ponad 100 ciężarówek z pomocą dziennie.
Urzędnicy amerykańscy twierdzą, że do zaspokojenia potrzeb w Gazie potrzeba 500–600 ciężarówek dziennie.