Porozumienie, osiągnięte pomiędzy Egiptem, Izraelem i Hamasem, zawarto po kolejnym dniu rozlewu krwi w Strefie Gazy. W przeprowadzonym przez Izrael ataku powietrznym na obóz dla uchodźców zginęło około 50 osób. Izrael twierdzi, że celem ataku był wysoki rangą dowódca i inni terroryści Hamasu.
Stacja CNN informuje, że w ramach porozumienia Strefę Gazy może opuścić od 450 do 500 obcokrajowców.
Według operatora telekomunikacyjnego Paltel, w środę w Strefie Gazy ponownie całkowicie odcięto łączność i usługi internetowe.
Izrael wysłał swoje wojsko do Strefy Gazy po tygodniach ataków lotniczych i artyleryjskich w odwecie za atak Hamasu przeprowadzony 7 października.
Czytaj więcej
Francuska prokuratura wszczęła dochodzenia w sprawie gwiazd Dawida namalowanych na budynkach w mieście i na przedmieściach stolicy.
Izrael zapowiedział zniszczenie Hamasu, jednak liczba ofiar śmiertelnych wśród ludności cywilnej w Strefie Gazy i katastrofalne warunki humanitarne wywołały ogromne zaniepokojenie na całym świecie. Na miejscu brakuje żywności, paliwa, wody pitnej i lekarstw, a szpitale mają problem z zapewnieniem opieki medycznej.
Katar, który utrzymuje relacje z Izraelem i Hamasem, pośredniczył w porozumieniu między obiema stronami, aby umożliwić niektórym ciężko rannym i posiadaczom zagranicznych paszportów opuszczenie Strefy Gazy do Egiptu - poinformowało agencję Reutera źródło poinformowane o wypracowanych ustaleniach.
Karetki pogotowia można było zobaczyć czekające na przejściu granicznym Rafah między Egiptem a Izraelem, gdzie odbędzie się ewakuacja.
Informator agencji Reutera dodał, że porozumienie nie dotyczyło uwolnienia ponad 200 zakładników przetrzymywanych przez Hamas oraz przerwania walk, o co apeluje wiele państw i zostało odrzucone przez premiera Beniamina Netanjahu.
Atak na obóz dla uchodźców w Strefie Gazy
Izraelskie wojsko poinformowało, że we wtorkowych atakach na miasto Dżabalija, największy obóz dla uchodźców w Strefie Gazy, zginął Ibrahim Biari, dowódca Hamasu, który był "kluczowy" w planowaniu i przeprowadzeniu ataku z 7 października, a także dziesiątki terrorystów Hamasu.
Palestyńscy przedstawiciele służby zdrowia powiedzieli, że zginęło co najmniej 50 Palestyńczyków, a 150 zostało rannych. Hamas mówił o 400 zabitych i rannych.
Czytaj więcej
Siły Obronne Izraela potwierdzają, że izraelskie myśliwce uderzyły w obóz dla uchodźców w mieście Dżabalija w Gazie. Celem miał być jeden z dowódcó...
We wtorek zginęło także 11 izraelskich żołnierzy. To największa liczba strat po stronie Izraela od czasu ataku Hamasu.
Izraelski minister obrony Joaw Gallant powiedział w środę, że bojownicy Hamasu mają dwie opcje - "albo zostaną zabici, albo poddadzą się bez żadnych warunków". - To jest wojna (o) przyszłość Izraela - o nic innego - powiedział.