W niedzielę w stolicy rosyjskiego Dagestanu, Machaczkale, tłum zaatakował pasażerów samolotu linii Red Wings z Tel Awiwu.
Protestujący przeciwko atakowi Izraela na Strefę Gazy muzułmańscy mieszkańcy republiki wdarli się na teren lotniska i do pomieszczeń służbowych, poszukując pasażerów z Izraela.
Uczestnicy zamieszek kontrolowali samochody wyjeżdżające z lotniska, niszczyli bariery. Mieli ze sobą transparenty, głoszące m.in., że "w Dagestanie nie ma miejsca dla zabójców dzieci".
Czytaj więcej
W muzułmańskich autonomicznych Rosji, od Dagestanu po Karaczajewo-Czerkiesję manifestują antysemici.
Rannych zostało około 20 osób, dwie osoby są w stanie krytycznym, lotnisko zostało zamknięte.
Do antyizraelskich protestów doszło także w innych miejscach Północnego Kaukazu, m.in. w Karaczajewo-Czerkiesji.
Putin wskazuje winnych
Podczas spotkania z członkami Rady Bezpieczeństwa, rządem i kierownictwem organów ścigania, którego powodem była sytuacja w republice Północnego Kaukazu.
Otwierając spotkanie Putin stwierdził, że bieżących wydarzeń w Strefie Gazy „nie da się niczym usprawiedliwić”, ale zaapelował, aby nie kierować się emocjami.
Czytaj więcej
Premier Benjamin Netanjahu powiedział w poniedziałek, że zawieszenie broni w wojnie Izraela z Hamasem „nie nastąpi”, a siły izraelskie czynią „syst...
Ocenił, że za zamieszkami w Machaczkale stoją zachodnie służby i Ukraina.
- Inspiracją do wydarzeń w Machaczkale ostatniej nocy, w tym za pośrednictwem sieci społecznościowych, zwłaszcza z terytorium Ukrainy, były ręce agentów zachodnich służb wywiadowczych - oświadczył Putin.
Odpowiedzialność ponoszą także władze w Kijowie, które „pod przywództwem swoich zachodnich patronów próbują wywołać pogromy w Rosji” - twierdzi prezydent Rosji.
USA chcą przedłużyć swoją „globalną dyktaturę”
Putin twierdził, że władze w Waszyngtonie chcą przedłużyć swoją „globalną dyktaturę” i próbują „przy pomocy chaosu” zdestabilizować swoich konkurentów, w tym Rosję, która „walczy o wolność krajów i narodów na polu bitwy”.
- Nie osiągając sukcesu na polu bitwy, chcą nas, Rosję, podzielić od wewnątrz, aby nas osłabić i siać zamęt - mówił Putin.
- Trzeba poznać i zrozumieć, gdzie jest korzeń zła, gdzie ten właśnie pająk, który próbuje owinąć swoją siecią całą planetę, cały świat i chce osiągnąć naszą strategiczną porażkę na polu bitwy, wykorzystuje ludzi, których oszukiwał przez dziesięciolecia na terytorium dzisiejszej Ukrainy - perorował rosyjskie prezydent.
Putin dodał, że osoby stojące za konfliktem na Bliskim Wschodzie i innymi kryzysami regionalnymi 'wykorzystają swoje destrukcyjne działania, aby siać nienawiść, nastawiając ludzi przeciwko sobie na całym świecie.
- To jest prawdziwy egoistyczny cel takich geopolitycznych władców marionetek - podsumował.
Kirby: To po prostu nienawiść
Biały Dom odpowiedział na przemówienie prezydenta Rosji Władimira Putina, w którym oskarżył on Ukrainę i „agentów zachodnich służb wywiadowczych” o podżeganie do antyizraelskich zamieszek w Machaczkale.
- Klasyczna rosyjska retoryka: kiedy coś idzie nie tak w twoim kraju, obwiniasz kogoś innego – powiedział na konferencji w Białym Domu rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA John Kirby.
Dodał, że Zachód z sytuacja na ółnocnym Kaukazie nie ma nic wspólnego.
- To po prostu czysta nienawiść, bigoteria i zastraszanie – stwierdził Kirby.