Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Szef kancelarii prezydenta Ukrainy, Andrij Jermak, zapowiada, że uzbrojone...
ISW, powołując się na udostępniane publicznie zdjęcia i nagrania podaje, że Ukraińcom udało się osiągnąć postępy w działaniach ofensywnych na wschód od miejscowości Robotyne w obwodzie zaporoskim (jest to kierunek natarcia określany mianem melitopolskiego).
Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy podaje, że ukraińska armia prowadziła w niedzielę działania ofensywne zarówno na kierunku melitopolskim, jak i berdiańskim (na granicy między obwodem zaporoskim a donieckim).
Z raportu Sztabu Generalnego ukraińskiej armii opublikowanego rankiem 21 sierpnia wynika, że od 24 lutego 2022 roku Rosja miała stracić na Ukrainie ok. 257 930 żołnierzy, 4 358 czołgów, 8 449 pojazdów opancerzonych, 5 264 zestawy artyleryjskie, 719 wyrzutni rakiet, 489 zestawów przeciwlotniczych, 315 samolotów, 316 śmigłowców, 4 309 bezzałogowych statków powietrznych, 1 406 pocisków manewrujących, 18 jednostek nawodnych, 7 692 pojazdy (w tym cysterny), 794 jednostki sprzętu specjalnego.
Tylko w ciągu doby Rosjanie mieli stracić ok. 460 żołnierzy i 12 czołgów oraz 14 pojazdów opancerzonych i 19 zestawów artyleryjskich.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
Kontrofensywa Ukrainy: Rosjanom brakuje żołnierzy? Doniesienia o szeregowych dowodzących kompaniami
Jeden z rosyjskich blogerów wojskowych utrzymuje, że Rosjanie mają problemy z prowadzeniem ognia kontrbateryjnego na całym froncie, ale szczególnie w obwodzie zaporoskim - czytamy w analizie ISW.
Ten sam bloger twierdzi, że rosyjskie jednostki borykają się z brakiem żołnierzy, ze względu na ponoszone straty, a niektórymi kompaniami - ze względu na braki kadrowe - dowodzą szeregowi a nie oficerowie młodsi.
Czytaj więcej
Myśliwiec piątej generacji F-35 zbliżył się na niebezpieczną odległość do rosyjskiego myśliwca S-35 w rejonie Al-Tanf w Syrii - oświadczył admirał...
ISW analizuje też skutki uderzeń ukraińskich na cele na dalekim zapleczu frontu, które - jak czytamy - wywołują niezadowolenie w rosyjskiej przestrzeni informacyjnej i ściągają krytykę na rosyjskie dowództwo wojskowe co, według think tanku, jest zapewne celem Ukrainy.
"Niektórzy rosyjscy blogerzy wojskowi wyrazili gniew z powodu ostatnich uderzeń ukraińskich na Most Krymski i wezwali, by rosyjska armia wzięła na cel rodziny, domy i inną własność osób z kręgu ukraińskich decydentów, aby przeciwdziałać kolejnym uderzeniom na głębokim zapleczu" - pisze think tank w analizie.
Pojawiły się doniesienia o braku reakcji rosyjskiej obrony powietrznej na nocny atak na stację kolejową w Kursku w nocy z 19 na 20 sierpnia
Blogerzy cytowani przez ISW powołują się na doświadczenia Rosji z działań na północnym Kaukazie.
"Były ambasador Ługańskiej Republiki Ludowej (samozwańcza, separatystyczna i nieuznawana przez społeczność międzynarodową republika istniejąca na terenie ukraińskiego obwodu ługańskiego - red.) Rodion Mirosznik stwierdził 20 sierpnia, że uderzenia na Moskwę stały się czymś normalnym, po trzech dniach z rzędu, gdy ukraińskie drony miały atakować cele w mieście i wezwał rosyjskie siły do uderzeń odwetowych 'osobiście bolesnych' dla osób decyzyjnych, które nakazały ataki na Moskwę" - pisze think tank z USA.
ISW zauważa też, że pojawiły się doniesienia o braku reakcji rosyjskiej obrony powietrznej na nocny atak na stację kolejową w Kursku w nocy z 19 na 20 sierpnia, co wzmacnia krytykę blogerów wojskowych jeśli chodzi o zdolność Rosjan do obrony swojego terytorium przed atakami z powietrza.
Czytaj więcej
Nie popełniajmy błędów z historii, bo razem musimy stawić opór Rosji. Resztę załatwimy później – mówi Iryna Wereszczuk, wicepremier Ukrainy i minis...
Spadek morale grozi Rosjanom przerwaniem frontu
"Ukraińskie uderzenia na rosyjskie głębokie zaplecze wyraźnie obniżają morale rosyjskich wojsk na Ukrainie, co zagraża stabilności rosyjskiej obrony w licznych, kluczowych obszarach frontu" - ocenia think tank. "Rosyjskie jednostki frontowe, zwłaszcza w południowej Ukrainie, często borykają się z upadkiem morale po ukraińskich uderzeniach na tyły" - czytamy w analizie.
ISW ocenia, że problemy związane z morale mogą szybko przybrać na sile i zacząć dotykać kolejnych jednostek frontowych, jeśli jedna z jednostek załamie się pod presją ukraińskiej ofensywy co może doprowadzić do wybuchu paniki i znacząco obniżyć skuteczność bojową innych rosyjskich sił.
"Rozbita rosyjska jednostka frontowa zagrozi obronie na całym froncie (...) i stworzy słabość, którą ukraińskie siły będą mogły wykorzystać. Rosjanom brakuje też niezbędnych rezerw, które mogłyby zluzować lub zastąpić rozbitą jednostkę" - pisze ISW.
"Nie można przewidzieć czy, kiedy i gdzie rosyjska jednostka może załamać się pod presją, ale ukraińskie siły stwarzają warunki, by zwiększyć prawdopodobieństwo takiego rozwoju wydarzeń" - podsumowuje think tank.
Tymczasem 21 sierpnia rano resort obrony Rosji podał, że nad obwodem moskiewskim strącono ukraińskiego drona. Po użyciu sprzętu do walki radioelektronicznej maszyna spadła w rejonie miejscowości Pokrowskoje, w rejonie ruzkim. "Nie było ofiar" - podkreśla ministerstwo. Do incydentu miało dojść ok. 6:50 czasu lokalnego.