Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, w wieczornym wystąpieniu przekonywał...
Belgijskie media doniosły, że pochodzące z tego kraju czołgi Leopard 1 wkrótce będą operować na froncie, ale nie dzięki uprzejmości Belgii. Sprzęt został odkupiony od OIP Land Systems w Tournai - firmy, która wcześniej wykupiła czołgi i odrestaurowała je. Pierwsze z nich są teraz w Niemczech, w drodze na Ukrainę.
Nie jest jasne, które państwo kupiło czołgi dla Kijowa. Kilka miesięcy temu odkupywanie czołgów z sektora przemysłowego zadeklarowały Niemcy, Dania i Holandia, ale żadna nie ogłosiła zakupów w Belgii.
Czytaj więcej
Pierwsza partia czołgów Abrams, które Stany Zjednoczone dostarczą Ukrainie, w weekend została zatwierdzona do wysyłki.
Czołgi Leopard 1 zostały wycofane ze służby przez belgijską armię w 2014 roku z powodu oszczędności. Firma OIP Land Systems nabyła wówczas 50 czołgów za dwa miliony euro. Bruksela ostatecznie zdecydowała się nie kupować ich ponownie od firmy z Tournai. Głównym powodem były wysokie koszty.
Zainteresowanie wycofanym sprzętem wyraziły natomiast inne kraje. W zeszłym roku Wielka Brytania kupiła od przedsiębiorstwa dwadzieścia haubic samobieżnych M109 i około 50 transporterów opancerzonych M113. Następnie przekazała pojazdy Ukrainie.
Na Ukrainę trafią także Gepardy z Belgii?
Gazeta „De Standaard” zauważa, że OIP Land Systems posiada na stanie dużą liczbę innych czołgów, w tym 40 samobieżnych dział przeciwlotniczych Gepard (zbudowanych na podwoziu Leopardów 1). Są one zdolne do zestrzeliwania rosyjskich dronów i dlatego Ukraina jest nimi mocno zainteresowana. Według źródeł Business AM w resorcie obrony, są one jednak zbyt stare i zbyt zużyte, by warto je było odrestaurować.
Czytaj więcej
Niemcy nie wysłały Ukrainie prawie żadnej broni z pakietu o wartości ponad 2,4 mld euro obiecanego wiosną przez kanclerza Olafa Scholza - donosi We...
Inna osoba, która jest zaangażowana w sprawę, powiedziała serwisowi, że czołgi mogą być przywrócone do gotowości bojowej, ale nie za cenę, którą Belgia byłaby skłonna za nie zapłacić. W przeliczeniu na jednostkę koszt wyniósłby około dwóch milionów euro.