Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 523

- Dziś określamy nasze kolejne zadania, których zarys staje się coraz wyraźny. Niewątpliwie są to zadania, które zostaną wykonane w imię wielkości Rosji - poinformował Jewgienij Prigożyn. Wiadomość została opublikowana na Grey Zone, kanale w serwisie Telegram powiązanym z Grupą Wagnera.

Prigożyn dodał również, że "niestety" niektórzy z jego bojowników przenieśli się do innych "struktur władzy", ale dodał, że chcą wrócić.

- Dopóki nie doświadczymy niedoboru personelu, nie planujemy przeprowadzać nowej rekrutacji - powiedział Prigożyn.

Czytaj więcej

Wołodymyr Zełenski: Wojna wraca do Rosji. To nieuniknione i sprawiedliwe

- Będziemy jednak niezmiernie wdzięczni, jeśli pozostaniecie z nami w kontakcie, a gdy tylko ojczyzna będzie potrzebowała stworzyć nową grupę, która będzie w stanie chronić interesy naszego kraju, z pewnością rozpoczniemy rekrutację - dodał.

Niepewny los Grupy Wagnera

Przyszłość Jewgienija Prigożyna i jego prywatnej armii pozostaje niejasna od czasu przeprowadzenia buntu przeciwko rosyjskim władzom. W wyniku porozumienia Grupa Wagnera opuściła Ukrainę, a część najemników stacjonuje obecnie na Białorusi.

Czytaj więcej

Łukaszenko w rozmowie z Putinem: Wagnerowcy chcą jechać na wycieczkę do Warszawy i Rzeszowa

Łukaszenko w rozmowie z Putinem miał "żartować", że ludzie Prigożyna stresują go mówiąc o "wycieczkach do Warszawy i Rzeszowa'.