- Z ostatnich doniesień wynika, iż jedna z grup wagnerowców, licząca około stu najemników, przybyła do Grodna, leżącego w pobliżu Przesmyku Suwalskiego - poinformował premier podczas briefingu w zakładzie zbrojeniowym "Bumar-Łabędy" w Gliwicach.

- To krok w kierunku dalszego ataku hybrydowego na polskie terytorium - podkreślił Mateusz Morawiecki. - Będą pewnie przebrani za białoruską straż graniczną i będą pomagali nielegalnym imigrantom przedostać się na terytorium Polski, zdestabilizować Polskę. Przypuszczalnie będą starali się też wniknąć do Polski, udając nielegalnych imigrantów, a to stwarza dodatkowe ryzyka - dodał.

Czytaj więcej

Wagnerowcy na Białorusi. Polska, Litwa i Łotwa gotowe na izolację Mińska

Premier powiedział, że już od dwóch lat Polska ma do czynienia z permanentnym atakiem na granicę, a tylko w tym roku było 16 tys. prób nielegalnego jej przekroczenia przez imigrantów, "których ściągają Władimir Putin i Alaksander Łukaszenka i chcą przepchać do Polski".

Czytaj więcej

Groźby Grupy Wagnera wobec Polski. Na ile poważne?

Grupa monitoringu Biełaruski Hajun poinformowała, że na Białoruś dotarła trzynasta kolumna Grupy Wagnera. Przesuwa się ona w stronę bazy we wsi Cel w obwodzie mohylowskim, w centralnej części kraju, gdzie stacjonują wagnerowcy i sprzęt wojskowy.

Czytaj więcej

Jedenasty konwój wagnerowców wjechał na Białoruś. W kolumnie pojazdy opancerzone

Mateusz Morawiecki powiedział podczas wizyty w zakładach "Bumar-Łabędy" w Gliwicach mówił o wzmocnieniu produkcji armatohaubic Krab: "Kraby, Kraby i jeszcze raz Kraby. To są znakomite armatohaubice, które sprawdzają się dzisiaj na polu walki, na które zamówienia składają nie tylko Ukraińcy. Mamy zamówienia z wielu innych kierunków, ale potrzebujemy także na nasz własny użytek i dlatego tutaj, w Bumarze, produkcja będzie z całą pewnością bardzo wzmocniona".