Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 433

Wracając z pielgrzymki na Węgry papież przyznał, że bierze udział w rozmowach na temat przerwania walk. - Wszyscy są zainteresowani drogą do pokoju. Misja (pokojowa) obecnie trwa, ale na razie nie jest publiczna. Wszystko opowiem, gdy stanie się publiczna – mówił dziennikarzom na pokładzie samolotu, którym wracał w niedzielę wieczorem do Rzymu.

- Możecie sobie wyobrazić, że w czasie tych spotkań nie rozmawialiśmy o Czerwonym Kapturku, ale wszystko omawialiśmy – wspomniał dyskusje w Budapeszcie z węgierskim premierem Viktorem Orbánem.

Czytaj więcej

Dziwne gry wokół papieża

Od słów Franciszka odciął się Kijów. Ukraińska agencja informacyjna Ukrinform podała we wtorek, powołując się na anonimowe źródło, że władze państwa nic nie wiedzą o pokojowej misji, w której miałby uczestniczyć papież. - Prezydent Zełenski nie zgadzał się na takie rozmowy w imieniu Ukrainy - powiedziało źródło. - Jeśli negocjacje mają miejsce, odbywają się one bez naszej wiedzy i bez naszej zgody - dodało. Podobną wypowiedź z kręgów rządowych uzyskała stacja CNN.

Po Ukrainie również Kreml stwierdził, że nie wie nic o misji Watykanu dotyczącej pokoju. - Nie. Nic nie wiadomo – powiedział dziennikarzom Dmitrij Pieskow, gdy we wtorek rzecznika Władimira Putina zapytano, czy Moskwa wie o takowym działaniu.

Papież w samolocie do Rzymu nie podał żadnych szczegółów rozmów, ani też dlaczego o zakończeniu wojny na Ukrainie rzekomo dyskutował z przywódcą Węgier, który jest skonfliktowany z władzami w Kijowie. Dlatego miałby kłopoty, gdyby chciał występować z misją pośrednika.