- To nie był cały pociąg, ale kilka „stołypinek” – wagonów,
w których przewożą więźniów. (…) je przez miesiąc albo troszkę dłużej gdzieś
i do czegoś szkolili. Pewnie w tym samym miejscu w Rosji, gdzie wcześniej
szkolono więźniarki ze Snieżnego – powiedziała dziennikarzom Olga Romanowa,
szefowa organizacji „Ruś siedząca” pomagającej więźniom.
„Stołypinka” to nazwa specjalnego wagonu z czasów Związku
Sowieckiego, przystosowanego do przewozu więźniów. Posiada przedziały, jak w
normalnym, ale zamiast drzwi ma kraty.