Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 335

Ogłoszenie wysyłki Abramsów byłoby częścią szerszego porozumienia dyplomatycznego z Niemcami, w ramach którego Berlin zgodziłby się wysłać mniejszą liczbę własnych Leopardów 2, a także zatwierdziłby dostawę większej liczby tych niemieckich czołgów przez Polskę i inne kraje.

Biały Dom odmówił komentarza.

Czytaj więcej

"WSJ": Leopardy dla Ukrainy? Niemcy stawiają warunek

Umowa ta rozwiązałaby transatlantycki spór między Stanami Zjednoczonymi a Niemcami i innymi państwami Europy w sprawie dostarczania czołgów Ukrainie w kluczowej fazie wojny. Kijów przygotowuje kontrofensywę mającą na celu odzyskanie terytorium Ukrainy, a Rosja mobilizuje wojska do spodziewanego ataku.

Czytaj więcej

Niemieckie media: Ameryka wściekła na kanclerza Scholza

Zmiana stanowiska USA następuje po zapowiedzi Niemiec z 17 stycznia, w której Olaf Scholz dopuścił możliwość wysłania Ukrainie Leopardów, jeśli Stany Zjednoczone wyślą tam swoje Abramsy. 

Kwestia ta była przedmiotem intensywnych negocjacji między Waszyngtonem a Berlinem przez ponad tydzień i wydaje się, że jest na drodze do rozwiązania - kilka dni po kontrowersyjnym spotkaniu w bazie Ramstein w Niemczech, podczas którego USA i ich sojusznicy nie zdołali przekonać Niemiec, by zezwolili innym narodom na wysłanie niemieckich czołgów. Ujawnił się tym samym pierwszy poważy rozłam w sojuszu, który wspiera Kijów.

Pentagon sprzeciwiał się dostarczeniu Abramsów Ukrainie z powodów głównie technicznych - argumentowano, że są to czołgi niezwykle paliwożerne, trudne w obsłudze i wymagają długiego szkolenia w zakresie konserwacji i eksploatacji.