Reklama

Zełenski: Jeśli Putin wycofa się do granic z 1991 r., rozpocznie się droga dyplomacji

Jedyne wyjście dla Władimira Putina to wycofanie wojsk rosyjskich z terenów Ukrainy - ocenił prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski

Foto: Dimitar DILKOFF / AFP

zew

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 295

Ukraińcy nie zgodzą się na kompromis z Rosją, zakładający utratę przez Ukrainę terytorium. Zamrożenie konfliktu z zajętymi przez Rosję ukraińskimi terenami tylko zachęci Władimira Putina do kolejnej fali agresji - ocenił w wywiadzie dla "The Economist" prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Zełenski jako bardzo ważne ocenił, by zmierzać w kierunku granic z 1991 roku, czyli do sytuacji, w której do Ukrainy należał Krym oraz terytoria w Donbasie, pozostające obecnie pod kontrolą sił rosyjskich.

Czytaj więcej

Dowódca wojsk Ukrainy: Zwolniłem dziesięciu generałów, jeden popełnił samobójstwo

Prezydent Ukrainy mówił, że dla Putina jedynym wyjściem jest wycofanie wojsk rosyjskich zarówno z ziem ukraińskich zajętych w tym roku, jak i terenów okupowanych od ośmiu lat. Zełenski zaznaczył, że jedyna różnica dotyczy tylko tego, jak do tego dojdzie: albo Rosjanie wycofają się sami, albo zostaną do tego zmuszeni przez siły zbrojne Ukrainy.

Reklama
Reklama

- Jeśli teraz Putin wycofa się do granic z 1991 roku, rozpocznie się droga dyplomacji. To znaczy, że tylko on może przenieść wojnę z płaszczyzny wojskowej na dyplomatyczną - podkreślił Zełenski.

Czytaj więcej

Zełenski: Jeśli Putin umrze, nie będzie wojny
Konflikty zbrojne
Joe Kent, szef Narodowego Centrum ds. Zwalczania Terroryzmu rezygnuje
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Konflikty zbrojne
Nowy najwyższy przywódca Iranu wskazuje warunek zakończenia wojny
Konflikty zbrojne
Siergiej Szojgu ostrzega: Żaden region Rosji nie jest już bezpieczny. Ukraińskie drony sięgnęły Uralu
Konflikty zbrojne
Wojna z Iranem. Beniamin Netanjahu dostrzegł „złotą okazję”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama