Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę.
Mer Lwowa był pytany, czy pomoc dla Ukrainy jest wystarczająca. - Jasne, że nie ma Patriotów, jasne, że nie ma śmigłowców. Gdyby one były, to by wojna skończyła się za tydzień, taka jest prawda - odparł. - I my prosimy o to - podkreślił.
Andrij Sadowy zaznaczył, że na nowoczesnym polu walki liczy się "nie tylko żołnierz z automatem, ale i technologie mają sens". - Jeżeli my dostaniemy Patrioty, dostaniemy śmigłowce - to to będzie tak zrobione - przekonywał.
Czytaj więcej
Rosjanie ostrzeliwują ukraińskie pozycje w Donbasie, gdzie obecnie toczą się najcięższe walki - wynika z wieczornego wystąpienia ukraińskiego prezy...
- Świat na pewno to rozumie, ale jeszcze idą jakieś debaty. Ale ja jestem przekonany, że dostaniemy te najnowsze warianty i będzie wiktoria - powiedział Sadowy. Dodał, że czytał iż "Niemcy dają teraz Polakom nowe Patrioty".
Chodzi o propozycję niemieckiej minister obrony Christine Lambrecht w sprawie wsparcia ochrony przestrzeni powietrznej poprzez rozmieszczenie w Polsce systemów obrony przeciwlotniczej Patriot. Berlin zaoferował także patrole samolotów Eurofighter. Szef MON Mariusz Błaszczak w poniedziałek oświadczył, że propozycję Lambrecht w sprawie rozmieszczenia w naszym kraju dodatkowych wyrzutni rakiet Patriot przyjął "z satysfakcją".
Czytaj więcej
- Nie ulega wątpliwości, że to, co się wydarzyło, było sprowokowane przez Rosję - powiedział wicepremier, minister obrony Mariusz Błaszczak oceniaj...
Niemiecka oferta pojawiła się po tym, jak 15 listopada - w dniu, w którym Rosja przeprowadziła zmasowany atak na cele na Ukrainie - w Przewodowie w woj. lubelskim w pobliżu suszarni zbóż uderzyła rakieta, w wyniku czego zginęło dwóch mężczyzn. Trwa dochodzenie w sprawie tego zdarzenia. Polskie władze informowały, że pocisk, który spowodował śmierć dwóch Polaków w Przewodowie został prawdopodobnie wystrzelony przez ukraińską obronę przeciwlotniczą.
W poniedziałek o tę sprawę w w TVN24 pytany był mer Lwowa. Powiedział, że "to jest wojna" i nie można przewidzieć "co będzie za dzień, za dwa, za trzy".
- Mam żal, bo każdy człowiek, który umiera, to jest tragedia. We Lwowie też były ofiary, cywile, którzy zginęli - mówił. Dodał, że w Mikołajowie i Odessie "co dzień cywile umierają".
- To jest tragedia. Wojna to jest tragedia. Ale to jest diabeł, który zaczął tę wojnę, dlatego on musi być zlikwidowany, i to państwo barbarzyńskie musi być izolowane. I to musimy razem zrobić dla naszych dzieci, wnuków, żeby miały możliwość następne 100 lat normalnie żyć - oświadczył Andrij Sadowy.
Podczas omawiania sprawy Patriotów prowadząca rozmowę zaznaczyła, że w NATO trwają dyskusje o zbilansowaniu pomocy dla Ukrainy z tym, by nie dać sygnału, że "NATO włącza się w wojnę". - NATO już jest włączone, cały świat już jest włączony - odparł mer Lwowa. - To jest unikalny moment. Albo ten świat będzie demokratyczny, albo to będzie teraz nijak - dodał oceniając, że "Ukraina walczy za demokrację dla Polaków, dla Niemców, dla Francuzów, dla Włochów".
- Zło ma być pokarane i my to robimy - dla was, dla wszystkich - stwierdził Sadowy.
- Jeżeli by świat miał taką siłę, jaką ma Ukraina i ta pomoc militarna, która teraz jest, była dostarczona dla nas w marcu, w kwietniu, to ta wojna już by się skończyła i byłaby nasza wspólna wiktoria - przekonywał włodarz Lwowa. - A ta debata, a Rosja... to jest barbarzyństwo, ona ma być izolowana przez 50 lat i kropka - powiedział.
Kiedy skończy się wojna na Ukrainie? - Kiedy mądrość będzie w głowach wszystkich nas, kiedy Patrioty przyjadą na Ukrainę, kiedy śmigłowce przylecą na Ukrainę. I wtedy my to skończymy za tydzień, taka prawda - odpowiedział Sadowy. Pytany, czy zawiódł się na Europie Zachodniej, zaprzeczył. - Ja bardzo dziękuję za pomoc - oświadczył.