– My zawsze odnosiliśmy się (…) i dziś z ogromnym szacunkiem odnosimy się do ukraińskiego narodu, kultury, języka i literatury i tak dalej – powiedział prezydent Rosji, który niedawno negował w ogóle istnienie ukraińskiego narodu.
Do wypowiedzenia tych słów zmusiła go seria porażek na froncie. Rozpoczęty na początku września ukraiński atak w regionie charkowskim cały czas trwa, dotarł już do obwodu ługańskiego. „Ukraińcy chcą przeciąć drogę łączącą Kreminną (centrum rosyjskiej pozycji obronnej – red.) z zapleczem” – alarmują rosyjscy korespondenci wojenni.