Reklama

Byle tylko zatkać poborowymi dziury we froncie. „Pierwszy oddział poszedł i ze stu ludzi wróciło ośmiu”

Ukraińscy żołnierze posuwają się naprzód, choć wolniej niż na początku swych ataków. Rosyjski prezydent zaś szuka możliwości zawarcia zawieszenia broni.
Byle tylko zatkać poborowymi dziury we froncie. „Pierwszy oddział poszedł i ze stu ludzi wróciło ośmiu”

Foto: Генеральний штаб ЗСУ / General Staff of the Armed Forces of Ukraine

– My zawsze odnosiliśmy się (…) i dziś z ogromnym szacunkiem odnosimy się do ukraińskiego narodu, kultury, języka i literatury i tak dalej – powiedział prezydent Rosji, który niedawno negował w ogóle istnienie ukraińskiego narodu.

Do wypowiedzenia tych słów zmusiła go seria porażek na froncie. Rozpoczęty na początku września ukraiński atak w regionie charkowskim cały czas trwa, dotarł już do obwodu ługańskiego. „Ukraińcy chcą przeciąć drogę łączącą Kreminną (centrum rosyjskiej pozycji obronnej – red.) z zapleczem” – alarmują rosyjscy korespondenci wojenni.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama