Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 211

Prezydent Władimir Putin sam wydaje instrukcje generałom kierującym działaniami rosyjskich wojsk - przekazały dwa źródła zaznajomione z amerykańskim i zachodnim wywiadem. Informatorzy CNN podkreślają, że to nietypowa taktyka zarządzania w nowoczesnej armii,

Ma to również wskazywać na dysfunkcyjną strukturę dowodzenia, która trapi rosyjską armię od początku inwazji na Ukrainę.

Jedno ze źródeł CNN przekazało, udało się dotrzeć do rozmów rosyjskich oficerów, którzy kłócą się między sobą i narzekają w rozmowach z bliskimi na decyzje podejmowane w Moskwie. Dowódcy mają mieć różne opinie na temat przyjmowanej taktyki.

Czytaj więcej

Generał Hodges: Putin działa jak Hitler w ostatnich dniach wojny

Rosyjskie Ministerstwo Obrony twierdzi, że przesuwa siły w kierunku Charkowa na północnym wschodzie - gdzie Ukraina przeprowadziła skuteczną ofensywę - ale amerykańskie i zachodnie źródła mówią, że większość rosyjskich wojsk nadal pozostaje na południu, w okolicach Chersonia.

Zdaniem amerykańskiej administracji ogłoszenie przez Putina częściowej mobilizacji świadczy o poważnych brakach kadrowych i wskazuje na rosnącą desperację. 

Według analityków wojskowych nie ma pewności, czy mobilizacja spowoduje jakąkolwiek przewagę operacyjną, czy tylko przedłuży czas trwania wojny bez zmiany jej wyniku.

Czytaj więcej

Czesi nie wydadzą wiz humanitarnych Rosjanom uciekającym przed mobilizacją

CNN powołuje się również na wysokiego rangą przedstawiciela NATO, który poinformował, że w Moskwie rozpoczęło się wzajemne obarczanie winą o brak odpowiedniej reakcji na ukraińską kontrofensywę.

- Urzędnicy Kremla i media państwowe gorączkowo dyskutują o przyczynach porażki w Charkowie i w typowy sposób próbują zrzucić winę z Putina na rosyjskie wojsko - powiedział.

Dodał, że rosyjski dowódca, który kierował oddziałami w obwodzie charkowskim, był na stanowisku zaledwie 15 dni, po czym został zwolniony ze służby.