Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę.
- Wojna Rosji na europejskiej ziemi to najpoważniejsza sytuacja dotycząca bezpieczeństwa naszego pokolenia. NATO dokonało znaczącej zmiany w sposobie myślenia i swojej obrony. Wielu sojuszników udziela też Ukrainie kluczowej pomocy wojskowej - mówiła podczas pierwszego dnia spotkania premier Estonii.
W ocenie Kallas, celem Kremla jest sianie terroru i spełnianie imperialistycznych marzeń. - Grożą światu głodem i katastrofą nuklearną. Prowadzą wojnę energetyczną. Kreml chce negocjacji, bo wtedy mogą dostać coś, czego nie mieli na początku - mówiła.
- Dlatego nie możemy ustąpić ani o krok. Jeśli nie przeciwstawimy się zdecydowanie rosyjskiej agresji i ekspansjonizmowi, a stojących za tym nie postawimy przed sądem, zagrożony będzie cały międzynarodowy porządek oparty na zasadach - przekonywała szefowa estońskiego rządu.
Czytaj więcej
Obecnie nie jest pewne, czy Rosja dysponuje wystarczającymi siłami na linii frontu, aby odeprzeć ewentualną ukraińską ofensywę mającą na celu deesk...
- Oznacza to, że żadne państwo i żaden naród nie może czuć się bezpiecznie. Żyjemy w czasach wojny i musimy się do tego dostosować - dodała.
Kallas wymieniła w czterech punktach, co musi zostać spełnione, by powstrzymać zapędy Rosjan. Kluczowe, jej zdaniem, jest dalsze wspieranie Ukrainie. Wskazuje również na pociągnięcie Rosji do odpowiedzialności za dokonane zbrodnie.
Trzecim elementem jest zaostrzenie sankcji i izolowanie Rosji na arenie międzynarodowej. - Po czwarte, nowa postawa obronna NATO na froncie musi być niepodważalna. W Madrycie Sojusz postanowił znacząco wzmocnić swoją obronę i odstraszanie na wschodniej flance. Prace już się rozpoczęły i przed kolejnym szczytem w Wilnie powinien nastąpić znaczący postęp - zapowiada Kallas.