"W czasie rozmowy Papikyan przedstawił Szojgu sytuację, będącą efektem prowadzonej na szeroką skalę agresji Azerbejdżanu przeciwko suwerennemu terytorium Armenii. Ministrowie obrony Armenii i Rosji osiągnęli porozumienie ws. podjęcia niezbędnych kroków na drodze do stabilizacji sytuacji" - podaje w komunikacie Ministerstwo Obrony Armenii.
Armenia i Rosja należą do jednego sojuszu wojskowego, Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB).
Czytaj więcej
Sytuacja na granicy Armenii z Azerbejdżanem pozostaje skrajnie napięta, trwają walki pozycyjne - poinformował Aram Torosjan, rzecznik ministerstwa...
W poniedziałek późnym wieczorem Azerbejdżan przeprowadził ataki artyleryjskie, rakietowe i dronowe wzdłuż granicy z Armenią, w tym na miasta Jermuk, Goris, Sotk i inne. Według dziennikarzy Azerbejdżan zaatakował na uznanym na arenie międzynarodowej terytorium samej Armenii, poza spornym Górskim Karabachem.
We wtorek rano resort obrony Armenii informował, że walki na granicy Armenii i Azerbejdżanu nadal trwają, a siły zbrojne Azerbejdżanu podejmują próby wdarcia się w głąb terytorium Armenii.
Rząd Armenii zwrócił się do Rosji z formalnym wnioskiem o uruchomienie zapisów Układu o Przyjaźni, Współpracy i Obustronnej Pomocy
Atak jest prowadzony na południową i południowo-wschodnią część Armenii. Azerbejdżan ma ostrzeliwać zarówno infrastrukturę wojskową, jak i cywilną.
Ministerstwo Obrony Armenii podaje, że armia Azerbejdżanu nie zaprzestaje prób wdarcia się w głąb ormiańskiego terytorium.
Rząd Armenii zwrócił się do Rosji z formalnym wnioskiem o uruchomienie zapisów Układu o Przyjaźni, Współpracy i Obustronnej Pomocy. Armenia prosi o pomoc również cały sojusz ODKB i RB ONZ.
Tymczasem Azerbejdżan odrzuca oskarżenia o ostrzał obiektów cywilnych przez azerską armię.
"Strona armeńska chce w ten sposób ukryć skalę swojej prowokacji i odwrócić uwagę społeczności międzynarodowej" - podaje Ministerstwo Obrony Azerbejdżanu, które wcześniej informowało, że do walk doszło po ostrzelaniu terytorium Azerbejdżanu przez Armenię.