Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę.
Wywiad wojskowy Ukrainy poinformował, że od początku lipca w regionie Niżnego Nowogrodu trwały zapisy do nowego batalionu czołgistów. Zostały przerwane, ponieważ nie było chętnych. Z wymaganych 160 mężczyzn, zapisało się około 30.
Według wywiadu, aby bardziej zmotywować Rosjan, od 1 września władze obwodowe obiecały wypłacać miesięczną pomoc finansową w wysokości 10 tys. rubli rosyjskich rodzinom "ochotników pełniących służbę na podstawie kontraktów", których dzieci uczęszczają do szkół średnich. Nie spowodowało to jednak znaczącego napływu ochotników.
Jak poinformował think tank Institute for the Study of War, prorosyjscy separatyści w Donbasie kontynuują potajemne działania mobilizacyjne, ale mają trudności z zabraniem wystarczającej liczby ludzi, aby stworzyć jednostki gotowe do walki.
Czytaj więcej
Rosja trzykrotnie użyła hipersonicznych pocisków Kindżał na Ukrainie - poinformował minister obrony Siergiej Szojgu. Rakiety miały być wykorzystane...
Władze tzw. Ługańskiej Republiki Ludowej aktywnie poszukują mężczyzn kwalifikujących się do służby wojskowej, w tym wymieniając żywność za informacje o miejscu pobytu kwalifikujących się mężczyzn.
Szef administracji obwodu ługańskiego Serhij Haidai stwierdził, że Rosjanie mobilizują nawet mężczyzn z przewlekłymi chorobami z powodu braków.
Władze rosyjskie i okupacyjne kontynuują kampanie informacyjne mające na celu rekrutację do kontraktowej, ochotniczej służby wojskowej. Centrum selekcji wojskowej w Jekaterynburgu miało umieścić na przystankach autobusowych ogłoszenia o kontraktach wojskowych na okres od czterech do dwunastu miesięcy z miesięcznym wynagrodzeniem w wysokości 200 000 rubli (ok. 3300 dolarów).
Wiadomości o możliwości zapisania się do armii otrzymali także mieszkańcy okupowanego Mariupola. Ochotnikom oferuje się od 200 do 300 tys. rubli miesięcznie.