Zapytany w wywiadzie dla RBC-Ukraina, czy celem jest wyzwolenie Chersonia do końca roku, Marczenko odpowiedział: "100 proc.", precyzując, że chodzi o zakończenie rosyjskiej okupacji w Chersoniu i zakończenie aktywnej fazy wojny.

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 168

- Później będą miały miejsce jeszcze jakieś lokalne operacje wojskowe, ale do końca roku musimy zakończyć główną fazę tej wojny - dodał.

Marczenko mówił też o ukraińskich atakach mających na celu wyłączenie z ruchu mostów na Dnieprze, które były wykorzystywane przez siły rosyjskie do zaopatrywania jednostek w Chersoniu.

Czytaj więcej

Rosjanie rozpoczęli szkolenie na irańskich dronach

Most w Nowej Kachowce, miejscu, gdzie znajduje się ważna elektrownia wodna "został już trafiony, ale jest bardzo trudny do zaatakowania, bo są tam obiekty krytyczne. Jeśli je trafimy, to możemy trafić w bramy zapory" - zauważył. - Myślę, że wkrótce ten most będzie tak uszkodzony, że nie będą mogli przenieść przez niego swoich rezerw. Jak tylko rezerwy zostaną odcięte: Witamy na Ukrainie. Pobijemy ich i wypędzimy - zapowiedział.

Marczenko podkreślił również, że Ukraina planuje wyzwolić Krym, zaanektowany przez Rosję w 2014 roku.

- Krym to Ukraina. To nasza ziemia, są tam nasi ludzie, którzy wciąż są zmuszeni do siedzenia w okupacji. Nikt nie dał Rosji prawa do przyjścia, zabrania kawałka ziemi i powiedzenia, że "to jest moje". Odzyskamy Krym, tak jak odzyskamy Chersoń, Ługańsk i Donieck - mówił.

Czytaj więcej

Niemcy wysyłają na Ukrainę kolejne Gepardy

Marczenko uznał też za "konieczny środek" wycelowanie w jedyny most drogowy na Krym z Rosji, "aby pozbawić ich możliwości dostarczania rezerw i wzmacniania wojsk z terytorium Rosji".

- Jeśli będziemy mieli taką ilość broni, jaką nam obiecano, jakiej potrzebujemy, to myślę, że wiosną przyszłego roku będziemy świętować zwycięstwo - stwierdził.