- Trybunał dla ukraińskich żołnierzy, którzy złożyli broń w zakładach Azowstal, zostanie powołany w przewidywalnej przyszłości. Zaprosimy do niego przedstawicieli państw Zachodu - zapowiedział Denis Puszylin, przywódca Donieckiej Republiki Ludowej, quasipaństwowego bytu istniejącego na terytorium ukraińskiego Donbasu.

- Mamy wystarczająco wiele materiałów z zeznań, które zostały zebrane w ramach pracy agencji odpowiedzialnych za pilnowanie prawa... Mamy wystarczająco wiele materiałów, aby powołać trybunał. To nie jest odległa kwestia - dodał Puszylin.

Czytaj więcej

Separatyści przejmują statki stojące w porcie w Mariupolu

Według lidera separatystów "natura przestępstw", o jakie są oskarżani obrońcy Azowstalu (zarzuty mają dotyczyć gwałtów, tortur, nękania i mordowania cywilów) sprawia, że "nie można wykluczyć kary śmierci", ale - jak dodał - "decyzja będzie podjęta przez sąd, trybunał".

Puszylin określa obrońców Azowstalu mianem "kryminalistów". Zakładów w Mariupolu broniły regularne jednostki ukraińskich sił zbrojnych - Pułk Azow (wchodzi w skład ukraińskiej Gwardii Narodowej) oraz 36. Samodzielna Brygada Piechoty Morskiej.

Puszylin określa obrońców Azowstalu mianem "kryminalistów"

Przywódca separatystów z obwodu donieckiego mówił też, że proces przeciwko obrońcom Azowstalu rozpocznie się "tak szybko, jak to możliwe". Do udziału w pracach trybunału mają być zaproszone "organizacje międzynarodowe i przedstawiciele innych państw, w tym państw Zachodu".

- Ich przestępstwa muszą być pokazane całemu światu - podkreślił Puszylin.

Rosja uznała niepodległość Donieckiej i Ługańskiej Republik Ludowych 21 lutego, tuż przed rozpoczęciem wojny na Ukrainie. Moskwa, po uznaniu niepodległości separatystycznych republik, zawarła z nimi sojusz wojskowy.

Mariupol został oblężony przez rosyjskie siły 2 marca. 16 maja broniący zakładów Azowstal, ostatniego ukraińskiego bastionu w mieście, ukraińscy żołnierze, zaczęli składać broń.