Według Pasecznika Rosjanie i milicja separatystów kontrolują już ok. 1/3 Siewierodoniecka.
Siewierodonieck to, obok Lisiczańska, jedno z dwóch ostatnich dużych miast na terenie obwodu ługańskiego, które kontrolują Ukraińcy. Rosjanie kontrolują obecnie ok. 95 proc. obwodu ługańskiego - osiągnięcie administracyjnych granic tego obwodu i obwodu donieckiego jest celem rozpoczętej przez wojska rosyjskie 19 kwietnia bitwy o Donbas.
21 lutego Rosja uznała niepodległość Ługańskiej Republiki Ludowej i bliźniaczej, samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej. Moskwa zawarła z separatystycznymi republikami sojusz wojskowy. Każda z republik rości sobie prawo do całego terytorium obwodu, na terenie którego zostały utworzone.
Czytaj więcej
Po kilku nieudanych próbach okrążenia Siewierodoniecka rosyjskie wojska rozpoczęły szturm miasta.
30 maja gubernator obwodu ługańskiego, Serhij Haidai, informował, że Rosjanie weszli do Siewierodoniecka a na ulicach miasta rozpoczęły się walki uliczne. Rosjanie szturmują Siewierodonieck z kierunku północno-wschodniego i południowo-wschodniego.
- Możemy powiedzieć, że jedna trzecia Siewierodoniecka jest już pod naszą kontrolą - stwierdził Pasecznik cytowany przez agencję TASS.
Rosyjskie wojska nie są w stanie nacierać w Siewierodoniecku tak szybko, jak by tego chciały
Pasecznik mówił, że w mieście trwają walki, a rosyjskie wojska nie są w stanie nacierać tak szybko, jak by tego chciały.
- Ale chcemy, ponad wszystko, zachować infrastrukturę miasta - dodał.
TASS podaje, że "natarcie rosyjskich wojsk jest utrudnione przez obecność dużych zakładów chemicznych w rejonie Siewierodoniecka".
Słowa o chęci zachowania miejskiej infrastruktury stoją w sprzeczności z taktyką stosowaną przez Rosjan w Donbasie. Przed rozpoczęciem szturmu na Siewierodonieck miasto było poddane intensywnemu ostrzałowi artyleryjskiemu.